fot. prk24

Radiowy Klub Obieżyświata zawędrował dziś na plażę w Łazach. Dla tej malowniczej miejscowości to sezon szczególny, bo po wieloletniej przerwie, znów znalazła się w obszarze gm. Sianów.

O planach i pomysłach na to, jak wykorzystać wielki potencjał Łaz, przyciągnąć do nich turystów i na nowo odkryć przed mieszkańcami ze swoimi gośćmi rozmawiał Jarosław Rochowicz.

Anna Trątnowiecka, specjalista ds. turystyki w Urzędzie Gminy i Miasta w Sianowie

- Łazy są jak nieoszlifowany diament - mówiła Anna Trątnowiecka, wymieniając turystyczne walory tej miejscowości. - Z jednej strony mają dostęp do jeziora, z drugiej do morza. Jest tu także rezerwat przyrody, kilka minut drogi dzieli je od Osiek z przystanią dla miłośników kitesurfingu.

Dodała, że gmina Sianów zmierza do wypromowania Łaz, jako miejsca przyjaznego rodzinom z dziećmi. Stąd m.in. troska o bezpieczne, wygodne zejścia na plażę.

Anna Trątnowiecka, specjalista ds. turystyki w Urzędzie Gminy i Miasta w Sianowie

Tomasz Piskier, sołtys Łaz

- Zmiany są duże i ciekawe i idą w dobrym kierunku, choć nie wszystko nam się udało. Mówię nam, bo chcemy współpracować z gminą i dążyć do wspólnego sukcesu - mówił Tomasz Piskier. - Jest to współpraca ponad podziałami. Jesteśmy w Łazach i to jest nasze pięć minut, które musimy wykorzystać. - Plany mamy ambitne, ale na wszystko potrzeba czasu i pieniędzy - stwierdził.

Tomasz Piskier, sołtys Łaz

Dariusz Ulatowski, kierownik grupy ratowniczej w Łazach

- Jesteśmy bardzo dobrze zabezpieczeni sprzętowo, mamy fajny, stały skład, dzięki temu możemy szybko interweniować - mówił tuż po akcji ratowniczej na jeziorze Dariusz Ulatowski.

- Nie wymyślę prochu mówiąc o podstawowych zasadach obowiązujących podczas wypoczynku nad wodą. Niestety, wciąż głównym problemem jest alkohol - dodał. - Bardzo dużo interwencji mamy wówczas, gdy jest wywieszona czerwona flaga. Ludzie wchodzą do wody i robi się niebezpiecznie, bo wbrew pozorom, przy czerwonej fladze ratownicy mają ręce pełne roboty.

Dariusz Ulatowski, kierownik grupy ratowniczej w Łazach

Alicja Kaczorowska i Mirosław Konstańczak, Koło Gospodyń Wiejskich „Łazo-Wianki”

Działające w Łazach KGW zrzesza nie tylko panie. - Jest u nas pięciu facetów - mówiła Alicja Kaczorowska. Okazuje się jednak, że i dla panów jest sporo do zrobienia i nie są to tylko sprawy techniczne, a ich popisowymi daniami są potrawy ze śledzi.

Nasi goście z uznaniem patrzą na to, jak zmienia się ich miejscowość, mając nadzieję, że zachowa ona swój rodzinny, spokojny charakter. Ale liczą też na to, że uda się wydłużyć sezon i do Łaz turyści będą przyjeżdżać nie tylko w czasie wakacji.

Alicja Kaczorowska i Mirosław Konstańczak, Koło Gospodyń Wiejskich „Łazo-Wianki”

Sebastian Kulesza, koordynator ds bezpieczeństwa kąpielisk w Łazach

Rozmowa z Sebastianem Kuleszą poświęcona była przede wszystkim bezpieczeństwu plażowiczów. - Rozwaga, sprzęt i zawiadamianie w sytuacji zagrożenia odpowiednich służb - apelował nasz rozmówca.

Sebastian Kulesza, koordynator ds bezpieczeństwa kąpielisk w Łazach

Milena Szczepańska - Zakrzewska, specjalista ds. promocji Urzędu Gminy i Miasta w Sianowie

- Mamy teraz 7 km plaży. To bardzo duży obszar - mówiła Milena Szczepańska - Zakrzewska, wskazując na to, że swoje miejsce znajdą nawet ci, którzy szukają „pustych plaż”.

Poinformowała, że gmina z wielkim staraniem i troską podchodzi i rozwoju i promowana turystyki, a to przekłada się na długofalowe plany. - Plany mamy ambitne, w tym rozbudowę infrastruktury w samych Łazach i upiększenie miejscowości - dodała.

Milena Szczepańska - Zakrzewska, specjalista ds. promocji Urzędu Gminy i Miasta w Sianowie
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24
fot. prk24