fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24

Pokaz strzyżenia owiec, konkurs rzutu snopkiem, poszukiwania złotego oscypka, a wszystko w muzycznej oprawie góralskiej kapeli Muchy z Pyzówki. W Gołogórze w gminie Polanów już po raz drugi zorganizowano redyk.

Największe wrażenie zrobiły „gwiazdy” wydarzenia, czyli owce. - Żyję 41 lat na tym świecie, a z tak bliska owiec jeszcze nie widziałem - mówi jeden z obserwatorów wiosennego redyku, czyli wyjścia pasterzy ze stadem na pastwiska.

Skąd pomysł „ściągnięcia” góralskiej tradycji na Pomorze? Pomysłodawca imprezy, młody hodowca owiec z Gołogóry Kacper Jabłoński tłumaczy, że w naszym regionie hodowli owiec jest coraz więcej, więc, tak jest to przyjęte u górali, wypadało zorganizować także redyk.

- Pogoda dopisała, serce się raduje - mówi dzisiaj Kacper Jabłoński patrząc na liczbę osób, które zjechały do Gołogóry. - W przyszłym roku trzeba będzie pomyśleć o dużym parkingu - dodaje.

Polskie Radio Koszalin sprawuje patronat medialny nad wydarzeniem.

kch/zas

Posłuchaj

Kacper Jabłoński, hodowca owiec z Gołogóry obserwatorzy redyku