fot. PAP/EPA/Tibor Illyes

Tłumy ludzi zgromadziły się w sobotę przed siedzibą parlamentu Węgier, oczekując na zaprzysiężenie nowego szefa rządu Petera Magyara.

Na placu Kossutha przed siedzibą Zgromadzenia Narodowego Węgier rozstawiono kilka telebimów, na których od godz. 10 transmitowana jest inauguracyjna sesja węgierskiego parlamentu. Posiedzenie oglądane jest z ławek, rozłożonych na trawniku koców oraz przynoszonych przez zgromadzonych krzesełek polowych.

W tłumie powiewają flagi narodowe Węgier oraz Unii Europejskiej. Wiele z osób przyszło w koszulkach czy czapkach Tiszy oraz z proporczykami partii Petera Magyara. Na stoiskach wokół parlamentu sprzedawane są biografie przyszłego premiera Węgier, gadżety z symbolami jego ugrupowania oraz przekąski.

- Nie mogliśmy opuścić tego historycznego wydarzenia. Chcemy na własne oczy zobaczyć koniec reżimu Orbana - mówią PAP zwolennicy dotychczasowej opozycji. - Oczekiwania (względem nowego rządu) są ogromne, ale wszyscy zdają sobie sprawę, że stojące przed nimi wyzwania są trudne - dodają. Zapewniają jednak, że wierzą, iż Magyar nie zawiedzie pokładanej w nim nadziei.

Posłowie nowego parlamentu złożyli już swoje przysięgi. Następnie oczekiwany jest wybór mianowanej przez Magyara wiceprzewodniczącej Tiszy Agnes Forsthoffe na urząd marszałka Zgromadzenia Narodowego. O 14.30 posłowie wybiorą Petera Magyara na szefa nowego rządu. Premier złoży następnie przysięgę i wygłosi przemówienie do deputowanych.

Po opuszczeniu parlamentu przez posłów, przed jego siedzibą przemaszeruje parada wojskowa. Magyar przemówi ze sceny do zgromadzonych na placu Kossutha ludzi, rozpoczynając zorganizowane przez swoje środowisko „narodowe świętowanie zmiany reżimu”. Zabawa ma potrwać do później nocy.

PAP/red.