fot. PAP/Victor Kovalchuk

40 lat po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu w Ukrainie strefa wokół niej pozostaje zamkniętym obszarem ściśle kontrolowanym przez wojsko. Po rosyjskiej okupacji w 2022 roku zbudowano tam umocnienia, a w lasach rozmieszczono sprzęt wojskowy.

- Przed wojną przyjeżdżały tu tysiące turystów, którzy chcieli zobaczyć, jak wygląda zniszczony w 1986 roku czwarty reaktor elektrowni i tereny wokół niej. Dziś wjazd możliwy jest tylko dla nielicznych. Turyści nie mają tu wstępu - wyjaśniają pracownicy strefy dziennikarzom uczestniczącym w wizycie prasowej zorganizowanej przez ukraińskie MSZ.

Punkty kontrolne znajdują się zarówno przy wjeździe do strefy, jak i na drogach wewnętrznych. Uzbrojeni żołnierze uważnie sprawdzają paszporty, akredytacje dziennikarskie i jednorazowe przepustki.

- Nie można fotografować niczego, co związane jest z wojskiem. Są to: fortyfikacje, sprzęt wojskowy, miejsca otoczone drutem kolczastym, ogrodzenie wokół elektrowni, kamery na tym ogrodzeniu i żołnierze. Za każdym razem, gdy zamierzacie coś nagrywać, najlepiej pytajcie, czy można - ostrzega Łarysa z przedsiębiorstwa państwowego ds. zagospodarowania odpadów radioaktywnych, która opiekuje się dziennikarzami podczas wizyty.

Trasa od punktu kontrolnego przy wjeździe do strefy do Czarnobyla prowadzi przez wyludnione wsie. Zza przydrożnych drzew i krzaków ledwie widać popadające w ruinę domy i zabudowania gospodarcze. - Po katastrofie z rejonu (powiatu - PAP) czarnobylskiego wysiedlono mieszkańców 97 miejscowości - przypomina Łarysa.

W strefie mieszkają jednak ludzie. Mimo zakazu wrócili tu po katastrofie. Około 40 osób osiedliło się w samym miasteczku Czarnobyl. Kilka osób w podeszłym wieku mieszka w jednej z okolicznych wsi. W przedsiębiorstwach na terenie strefy w systemie zmianowym każdego dnia pracuje około 1,5 tys. ludzi.

Tam, gdzie w 1986 roku zniknęła cywilizacja, króluje dziś przyroda. Przy drogach można zobaczyć pasące się spokojnie dzikie konie Przewalskiego. Zostały one eksperymentalnie sprowadzone do strefy w 1998 roku, a liczące wówczas około 30 osobników stado rozrosło się do ponad 100.

Można też tu podobno spotkać stado zdziczałych krów, które przystosowały się do życia bez człowieka oraz wilki i niedźwiedzie. W strefie wałęsają się też psy, które wylegują się przy wojskowych okopach i placu przed głównym kompleksem biurowym czarnobylskiej elektrowni.

Gdy podjeżdża się do niej, z daleka widzi się ogromny, srebrzysty obiekt - Arkę, czyli ukończony w 2019 roku sarkofag nad zniszczonym w katastrofie czwartym blokiem siłowni. 13 lutego 2025 roku w Arkę uderzył rosyjski dron, poważnie uszkadzając jego powłokę. Sarkofag został rozhermetyzowany, jednak badania nie wykazały wzrostu promieniowania.

Najbardziej skażonym obszarem strefy jest tzw. Rudy (lub Czerwony) Las. Podczas rosyjskiej okupacji, która trwała w strefie od 24 lutego do 31 marca 2022 roku, żołnierze wrogiej armii poruszali się po nim bez żadnych środków ochronnych. Media pisały, że wielu z nich ucierpiało w wyniku choroby popromiennej.

W odległości kilku kilometrów od czarnobylskiej elektrowni położone jest opuszczone miasteczko Prypeć. Przed katastrofą mieszkało w nim około 50 tys. ludzi; wszyscy wyjechali stamtąd dzień po wybuchu czwartego reaktora. Dziś miejsce to straszy niszczejącymi blokami, sklepami, w których wciąż stoją rdzewiejące pralki i lodówki. Na placu zabaw poskrzypuje diabelski młyn, wielka karuzela, na której ostatnie dziecko bawiło się ponad 40 lat temu.

Opuszczając strefę, wszyscy odwiedzający muszą przejść przez badanie napromieniowania w głównym punkcie kontrolnym „Dytiatki”. Po wejściu do metalowej bramki należy przyłożyć ręce do specjalnego urządzenia. Zielone światełko i napis „czysto” oznacza, że można wyjechać na zewnątrz.

Do katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla do dziś obowiązuje zakaz osiedlania się ludzi.

PAP/aj