Dziesiątki mieszkańców pojawiły się w Parku Książąt Pomorskich, by kibicować podczas Pomarańczowego Spływu Kaczek. Do rzeki Dzierżęcinki trafiło ponad pół tysiąca gumowych kaczek, które rywalizowały o zwycięstwo w charytatywnym wyścigu.
Wydarzeniu towarzyszył rodzinny piknik z grami, zabawami, wspólnymi tańcami i poczęstunkiem przygotowanym przez wolontariuszy. Organizatorzy podkreślają, że najważniejszym celem imprezy była pomoc w remoncie nowej siedziby Pracowni Pozarządowej w Koszalinie.
- Spływ po raz kolejny został bardzo ciepło przyjęty przez mieszkańców. Dzięki wsparciu partnerów, wolontariuszy i uczestników udało się już zebrać kolejne środki na remont budynku przy ul. Pozarządowej - mówiła Monika Prus z Pracowni Pozarządowej.
Najszybsza na mecie okazała się kaczka Jana Trabińskiego. Zwycięzca przekazał nagrodę główną w wysokości tysiąca złotych na rzecz organizatorów zbiórki. Drugie miejsce zajęła kaczka rektor Politechniki Koszalińskiej Danuty Zawadzkiej, a trzecie rodziny Kandefer.
Pomarańczowy Spływ Kaczek od lat łączy mieszkańców Koszalina wokół działań społecznych i charytatywnych.
Katarzyna Chybowska/zn