fot.
fot. PAP/Art Service
Sześć osób zginęło, a 15 zostało rannych w strzelaninie, do której doszło w sobotę po południu na Rynku Głównym w Krakowie. Bilans ofiar potwierdził Małopolski Urząd Wojewódzki. Poszkodowani przebywają pod opieką lekarzy w krakowskich szpitalach. Sprawca zdarzenia jest obywatelem Polski - poinformowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Mężczyzna został postrzelony przez policjantów i zatrzymany. Wśród rannych są również funkcjonariusze, jeden z nich jest w bardzo ciężkim stanie.

Do Krakowa jadą premier Donald Tusk i szef MSWiA. Jak poinformował rzecznik rządu, o godzinie 21.45 odbędzie się odprawa premiera z ministrami i przedstawicielami służb.

Do strzelaniny doszło około godziny 15. Według ustaleń służb rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego. W środku siedział zamaskowany napastnik, który zaczął strzelać do przypadkowych osób. Jak przekazał rzecznik małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły, strzały padły od strony ulicy Sławkowskiej.

Świadkowie relacjonowali, że ludzie uciekali w popłochu, szukając schronienia w pobliskich kawiarniach, restauracjach i bramach. Policja, straż miejska i straż pożarna apelowały o oddalenie się od zagrożonego obszaru i stosowanie się do poleceń służb.

Sprawca zatrzymany, w samochodzie znaleziono broń

Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło, mężczyzna był ubrany w odzież przypominającą wojskową i posługiwał się bronią długą typu wojskowego. Według wstępnych ustaleń mógł to być karabinek samopowtarzalny AR-15.

Do zatrzymania doszło w rejonie skrzyżowania ulicy Dietla. Z relacji fotoreportera współpracującego z PAP wynika, że podejrzany uciekał przed policją, a następnie zderzył się z białym samochodem. Po opuszczeniu pojazdu otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy.

Policjanci odpowiedzieli strzałami. Mężczyzna został ranny i przewieziony do szpitala. Jak poinformowała rzeczniczka MSWiA, jest obywatelem Polski.

W samochodzie zabezpieczono wiele sztuk innej broni i amunicję. W bagażniku znaleziono również plecak wojskowy, zasobniki oraz bagnet.

Ranni policjanci, jeden w bardzo ciężkim stanie

Wśród rannych jest dwóch funkcjonariuszy policji. Jak przekazał szef MSWiA, jeden z nich doznał rany postrzałowej. Stan drugiego jest bardzo ciężki - ma trzy rany postrzałowe i przechodzi operację.

Małopolski Urząd Wojewódzki potwierdził, że w wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Poszkodowani trafili pod opiekę lekarzy w krakowskich szpitalach. Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przebywa na miejscu tragicznych wydarzeń.

W akcji uczestniczą policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. Na Rynku Głównym lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Służby zabezpieczają ślady i ustalają dokładny przebieg zdarzeń.

Władze reagują na tragedię

Premier Donald Tusk poinformował wcześniej w mediach społecznościowych, że policja bada tło i wszystkie okoliczności ataku. Do Krakowa udają się premier i szef MSWiA. O godzinie 21.45 zaplanowano odprawę z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził solidarność z mieszkańcami Krakowa i Małopolski oraz złożył kondolencje rodzinom i bliskim ofiar.

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że pozostaje w kontakcie ze służbami i oczekuje pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii. Do Krakowa skierowano szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosza Grodeckiego.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom. Zapowiedział również surowe rozliczenie sprawcy. Kondolencje rodzinom ofiar złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Policja i prokuratura nadal wyjaśniają okoliczności strzelaniny, w tym motywy działania napastnika.

PAP/aś

LOGO PAP