
Zakres badań zależy od wieku. Mężczyźni przed 40. rokiem życia mogą skorzystać z USG jąder, które pozwala wykryć niepokojące zmiany. Panowie po czterdziestce mogą natomiast wykonać test PSA, pomocny w diagnostyce chorób prostaty.
- To promocja profilaktyki. Zależy nam na tym, żeby panowie wcześniej zgłaszali się na badania, aby można było odpowiednio wcześnie wykryć zmiany i zareagować - powiedział Piotr Grudziecki ze Stowarzyszenia Fizjosport, współorganizator akcji Mosznowładcy.
Chętnych do skorzystania z badań nie brakuje. Mężczyźni podkreślają, że takie inicjatywy są potrzebne, bo pozwalają szybko i bezpłatnie wykonać badania, bez konieczności wcześniejszego umawiania wizyty u specjalisty.
- Jak najwięcej powinno być takich akcji. One mobilizują ludzi, w tym przypadku mężczyzn, żeby coś zrobić, zamiast zapisywać się w kolejkę do lekarza. To bardzo dobra inicjatywa -usłyszeliśmy od uczestników.
Jak dodają, możliwość wykonania kilku badań w jednym miejscu pozwala zaoszczędzić czas. Niektórzy zdążyli już wykonać test PSA i czekali na badanie USG.
Piotr Grudziecki przypomina również o znaczeniu samobadania jąder. Powinno się je wykonywać regularnie, najlepiej raz w miesiącu, na przykład podczas kąpieli pod prysznicem. - Jeśli coś zauważymy, powinien to być sygnał, żeby wykonać USG i zgłosić się do urologa - mówił.
W Polsce każdego roku diagnozuje się ponad 1300 przypadków raka jądra. Niemal 80 procent zachorowań dotyczy mężczyzn w wieku od 20 do 44 lat.
Monika Kwaśniewska/aś






