
Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę przy koszalińskich grobach można spotkać wolontariuszy z puszkami. Dzieci i dorośli zbierają pieniądze na rzecz Hospicjum im. św. Maksymiliana Kolbego oraz koszalińskiego oddziału Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.
Odwiedzający cmentarz chętnie wspierają obie inicjatywy i podkreślają, jak ważna jest taka pomoc: - Co roku wspieram tę akcję, odkąd zaczęli zbierać. Jestem w tym wieku, że muszę ze wszystkim się liczyć. I muszę pomóc jeżeli nie stać ich na to, żeby utrzymać hospicjum. Musimy, jako ludzie, pomagać. Rodzina skorzystała z hospicjum. Mieli opiekę 24-godzinną. Uważam, że to jest bardzo szczytny cel. Zarówno na hospicjum dla dzieci, jak i dla dorosłych.
W kwestę na rzecz Hospicjum im. św. Maksymiliana Kolbego zaangażowało się między innymi ponad 50 uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Koszalinie. Jak podkreśla ich opiekunka, Agnieszka Hamera, dzieci doskonale wiedzą, komu pomagają i dlaczego ich zaangażowanie ma tak duże znaczenie: - Nasza szkoła co roku odwiedza pacjentów w hospicjum. Takie wizyty działają na nich jak terapia szokowa. Nie są świadomi tego, że ludzie, którzy tam pracują, pomagają pacjentom odejść w godny sposób. Po takich odwiedzinach widzą, co tam się dzieje. Często płaczą, przeżywają to bardzo. Niekiedy mamy też absolwentów, którzy wracają do hospicjum jako wolontariusze.
Wolontariuszy obu zbiórek można rozpoznać po specjalnych identyfikatorach i zaplombowanych puszkach. Spotkamy ich nie tylko na koszalińskim cmentarzu, ale również na okolicznych nekropoliach.
Katarzyna Chybowska/aj
1 / 0







