obrazek

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom w sprawie nękania osób w kryzysie bezdomności. Czterech z nich w chwili popełnienia zarzucanych im czynów było policjantami.

O zakończonym śledztwie i skierowaniu aktu oskarżenia do sądu poinformowała w piątek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewa Dziadczyk.

Sprawa nękania osób w kryzysie bezdomności w Koszalinie przez policjantów wyszła na jaw w listopadzie ub. r. Proceder miał trwać od lipca. Komenda Miejska Policji w Koszalinie przeprowadziła postępowanie wewnętrzne. Zgromadzone materiały przekazała prokuraturze. Ta wszczęła śledztwo.

20 listopada 2025 r. czterech policjantów, o czym informowała prowadząca postępowanie Prokuratura Okręgowa w Koszalinie, usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień polegające na podejmowaniu niezasadnych interwencji i nękaniu osób w kryzysie bezdomności. Dwóm zarzucono dodatkowo nakłanianie świadków do składania w tej sprawie fałszywych zeznań. W lutym br. trzech policjantów zostało wydalonych ze służby, czwarty został ukarany w postępowaniu dyscyplinarnym.

Zarzut nękania bezdomnych usłyszał także cywil.

Z ustaleń śledztwa wynika, że nękanie polegało m.in. na bezzasadnym nachodzeniu bezdomnych nocą, pryskaniu im w twarz gazem pieprzowym, niszczeniu ich suszących się ubrań, paleniu ich i wrzucaniu petard do miejsc, w których mieszkali.

Pokrzywdzonymi są cztery osoby w kryzysie bezdomności.

Podejrzani na początkowym etapie śledztwa nie przyznawali się do zarzucanych im czynów. Składali wyjaśnienia. Ostatecznie, jak poinformowała w piątek PAP prok. Dziadczyk, czterech z nich się przyznało. Nie zrobił tego tylko jeden z byłych funkcjonariuszy policji.

Dwóch policjantów z dodatkowymi zarzutami i cywil po zatrzymaniu zostało decyzją Sądu Rejonowego w Koszalinie aresztowanych na trzy miesiące. Na wniosek prokuratora opuścili areszt dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem. Śledczy uznali, że ustały przesłanki do stosowania tego środka zapobiegawczego.

Oskarżonym grozi do ośmiu lat więzienia.

PAP/zn

.

Czytaj więcej