fot. Mariusz Wolański/Polskie Radio Koszalin

1 / 10

Kołobrzeżanie polubili nocne handlowanie. Tym razem Kołobrzeski Night Market odbył się na terenie portu jachtowego. Mimo późnej pory Marinę Solną odwiedziły tłumy mieszkańców i przyjezdnych.

Pomysłodawca wydarzenia Adam Walijewski powiedział, że spośród kilku dotychczasowych lokalizacji właśnie port jachtowy przyciągnął największą liczbę wystawców i odwiedzających nocny market: - Klimat, który tu się stworzył jest naprawdę niepowtarzalny. Mamy piękną marinę, piękne statki, jachty i już można powiedzieć, że także tysiące ludzi. Frekwencja jest naprawdę imponująca. Zamysłem było spontaniczne, szybkie handlowanie różnymi rzeczami. Taki był pomysł, na aktywizację różnych lokalizacji w Kołobrzegu. Byliśmy z marketem w trzech miejscach, z różnym skutkiem. Tutaj najbardziej się przyjął.

Adam Walijewski podkreślił też, że większość wystawców to lokalni rękodzielnicy i twórcy prezentujący własnoręczne oryginalne wyroby, co w dobie sztucznej inteligencji jest szczególnie cenne: - W świecie, który coraz bardziej nas formatuje, każde indywidualne, wytworzone dzieło przez ludzi - nie sztuczną inteligencję, nie roboty - będzie coraz bardziej trendujące. Szukamy rzeczy nieoczywistych, wykonanych ręcznie. Promujemy w ten sposób właśnie takie postawy.

Inicjatywa jest też chwalona przez przez samych wystawców, którzy przy okazji zadbali o haloweenowy klimat: - Mam specjalny kapelusz, wokół są dynie. Staramy się w tym klimacie utrzymać nasze stoisko. Jest fajnie. Po raz pierwszy jako wystawca. Wcześniej jako obserwator, kupujący. Każdy z tutejszych wyrobów jest oryginałem.

Organizatorzy zapowiadają kolejne edycji Kołobrzeskiego Night Marketu.

Mariusz Wolański/aj

Adam Walijewski o rękodzielnikach
Adam Walijewski o zamyśle nocnego marketu
wystawcy