Przez lipiec i sierpień koszaliński szpital przyjął niemal 13 tysięcy 300 pacjentów, które trafiły do SOR-u lub pomocy doraźnej. Średnio było to 215 pacjentów na dobę.
Przez dwa wakacyjne miesiące do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie w trybie pilnym zgłosiło się ok. 4 tys. młodszych pacjentów, uwzględniając SOR i Pomoc Doraźną. Z pomocy doraźnej dla dorosłych skorzystało w wakacje ok. 2 tys. 600 pacjentów.
Pacjenci zgłaszali się m.in.: z pogryzieniem przez psa, kota czy po użądleniach. Popularne były też zatrucia, np. z powodu przyjętych leków, alergie, czy zatrucia środkami odurzającymi. Byli też pacjenci z zawałem serca czy udarem, urazami oka, bądź z ciałem obcym w oku, uchu.
Wśród zgłoszeń nie zabrakło interwencji spowodowanych różnego rodzaju wypadkami, takie jak np. skręcenia, złamania, zwichnięcia, rany. Wśród poszkodowanych były m. in. osoby po zderzeniu hulajnogi z samochodem osobowym. Pomocy udzielano też m.in. poszkodowanym w wypadku, po tym, jak kierowca wjechał samochodem pod pociąg.
Byli też pacjenci po próbach samobójczych (w tym także nastolatki). Jak co sezon - część pacjentów, którzy zgłaszali się z problemami zdrowotnymi, była w stanie upojenia alkoholowego albo pod wpływem innego rodzaju używek.
Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie/red./aj