Ponad dziesięć emocjonujących pojedynków, ponad 20 zawodników i zawodniczek, a do tego fantastyczna atmosfera i mnóstwo kibiców - w taki sposób pięściarze Fight Clubu Koszalin pożegnali wakacje, rywalizując z reprezentantami Szwecji.
Na ringu pojawili się zawodnicy w różnych kategoriach wiekowych, od U15 i U17, przez U19, aż po seniorów. Jak podkreśla Kamil Pawłowski, trener i prezes Fight Clubu Koszalin takie spotkania stały się już tradycją.
- Szwedzi, szczerze mówiąc, zaskoczyli mnie swoją walecznością. Dużo z nich ma korzenie w krajach m.in. Bliskiego Wschodu, co przekłada się również na ich styl walki - powiedział.
Jednym z koszalińskich zawodników, którzy odnieśli zwycięstwo był Adrian Drewnowski. Dla niego pojedynek ze Szwedem był również elementem przygotowań do mistrzostw Polski.
- Przez całą walkę miałem pełną kontrolę. Rywal miał swoje momenty, próbował atakować i udało mu się mnie trafić, ale ostatecznie wszystko poszło po naszej myśli. To była dla mnie dobra walka przygotowująca do mistrzostw Polski - mówił.
Początkowo wydarzenie miało odbyć się przed koszalińskim ratuszem. Plany pokrzyżowała jednak pogoda, dlatego organizatorzy przenieśli rywalizację do hali sportowej przy ul. Orlej.
Radosław Zmudziński/zn