Rodzinne grillowanie, żeglarskie opowieści i wspomnienia z niemal pół wieku spędzonego na wodzie - tak w Kołobrzegu świętowano 48. urodziny jachtu Difur. Jednostka od początku należy do Jacht Klubu Morskiego Joseph Conrad i jest jego sztandarowym jachtem.
- To jest jacht balastowy, ale już ma piękne kształty. Ten balast nie jest po prostu kawałkiem metalu pod wodą. On jest w kształcie takiej łezki. Smukły ster, bardzo małe zanurzenie. Pięknie wykonuje zwroty. Bardzo ładnie się zachowuje na fali, przecinając ją, nie odbijając się od niej w miejscu, tak jak mają na przykład jachty mieczowe. Ona po prostu idzie dalej. Niestety jest to bardzo niski jacht i bierze na pokład co drugą falę. Także załoga po prostu kuje prawdziwych żeglarzy - mówił żeglarz Jarosław Błażewicz.
Przez 48 lat Difur był świadkiem wielu żeglarskich przygód, a dzisiejsza uroczystość była okazją do ich wspominania.
Tegoroczne urodziny jachtu wpisano w obchody 70-lecia Jacht Klubu Morskiego Joseph Conrad. Z tej okazji w Marinie Solnej można również oglądać wystawę dokumentującą historię klubu i działalność jego członków.
Mariusz Wolalński/zn