fot. Mariusz Wolański/prk24

W Kołobrzegu odbyły się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę Porozumień Sierpniowych. Obchody rozpoczęły się od mszy świętej w intencji Ojczyzny. Po nabożeństwie uczestnicy złożyli wieńce i zapalili znicze pod pamiątkową tablicą oraz krzyżem znajdującymi się na murach Bazyliki Mniejszej. Uroczystości zakończyło odśpiewanie hymnu Polski.

O znaczeniu wydarzeń z 1980 roku mówił Henryk Bieńkowski, były prezydent Kołobrzegu i działacz opozycji antykomunistycznej, który w czasie stanu wojennego został internowany.

- Rozpoczęły proces demokratyzacji i wprowadzania nowego porządku ustrojowego w naszym państwie, w którym dzisiaj żyjemy i który mam nadzieję będzie cały czas pielęgnowany. Musieliśmy to wszystko przełamywać. Byliśmy szykanowani, internowani. Wielu ludzi to odchorowało, wielu zginęło w czasie protestów, strajków. I to jest rzecz, którą należy doceniać, pamiętać i szanować - powiedział.

Sławoj Kigina, również kołobrzeski działacz opozycji antykomunistycznej, podkreślał, że jednym z najważniejszych efektów tamtych wydarzeń jest odzyskana wolność.

- Mamy wolną Polskę, wolną ojczyznę, z której możemy latać i jeździć bez ograniczeń. Mamy wolność słowa, wolność zgromadzeń. Poza tym nie mamy już kartek na mięso, papierosów na kilogramy rozdawanych w radzie zakładowej. Jest pluralizm, szeroko pojęta demokracja. To jest to, o co walczyliśmy - dodał.

Dla Sławoja Kiginy współczesność przyniosła także rozczarowania: - Ja sobie wyobrażałem, że jak będziemy mieli polski nasz rząd, nie będziemy musieli się zachowywać tak, jak nam każą urzędnicy z Brukseli. Myśmy bardzo chcieli w osiemdziesiątym roku do Europy, ale chcieliśmy do Europy wolnych ojczyzn, gdzie będzie wolny rynek, możliwość podróżowania bez ograniczeń. Nie chcieliśmy do Europy, która nam narzuci małżeństwa homoseksualne, jakieś ograniczenia związane z dwutlenkiem węgla, za który płacimy olbrzymie pieniądze. 

Organizatorem uroczystości było Stowarzyszenie Przywracania Pamięci „Kołobrzeg 80”.

30 sierpnia 1980 roku komunistyczne władze podpisały porozumienie ze strajkującymi w Stoczni Szczecińskiej, dzień później w Stoczni Gdańskiej. Przerwało to fale strajków i doprowadziło do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, który wkrótce stał się jednym z najważniejszych ruchów społecznych w najnowszej historii Polski.

Mariusz Wolański/red.

Posłuchaj

Henryk Bieńkowski Sławoj Kigina