Celem są oszczędności i bezpieczeństwo energetyczne miasta. Prezydent Piły nawiązała współpracę ze Stowarzyszeniem Elektryków Polskich i powołała pełnomocnika do spraw energii. Został nim Lech Żak.
Jego pierwszym zadaniem będzie audyt, który ma nie tylko pokazać obecną sytuację w mieście, ale też wskazać konkretne rozwiązania i działania na przyszłość.
- Chcemy przewidywać krok dalej, zanim coś się stanie. Odważyć się napisać czarne scenariusze i zabezpieczyć się rozwiązaniami, które pozwolą nam natychmiast zareagować. Druga kwestia to budowanie odporności - żebyśmy oprócz zewnętrznych źródeł budowali także własne lub nawiązywali współpracę z regionem, który wytwarza energię – tłumaczy Beata Dudzińska, prezydent Piły.
Lech Żak - od wielu lat związany z branżą energetyczną, między innymi ze spółką Enea - tłumaczy, że swoją pracę rozpocznie od analizy umów zawartych przez Urząd Miasta, bo to w nich można szukać pierwszych oszczędności.
- Następnym problemem, który chcielibyśmy rozstrzygnąć, jest bezpieczeństwo i pewność dostaw zarówno energii, jak i ciepła, a także odporność miasta na sytuacje kryzysowe. Chcemy zakończyć to tak zwanym pakietem antyblackoutowym - wyjaśnił.
Audyt energetyczny Piły ma być gotowy do końca września. Potem mają ruszyć konkretne działania, które – jak liczą miejskie władze – pozwolą nie tylko ograniczyć koszty, ale też zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Piły.
Przemysław Grabiński/zn