fot.Przemysław Grabiński/Polskie Radio Koszalin

Za dwa tygodnie na ulice Piły wyjadą pierwsze autobusy wodorowe. Pięć nowoczesnych pojazdów, zakupionych przez Miejski Zakład Komunikacji, zaprezentowano dziś w zajezdni przy ulicy Łącznej.

Jak podkreślił prezes pilskiego MZK Tadeusz Majewski, spółka sięgnęła po najnowszą dostępną technologię. - Stało się, jesteśmy wodorowi - mówił. Jak zaznaczył, autobus wygląda jak każdy inny, ale jest to pojazd elektryczny oparty na ogniwie wodorowym, które wytwarza prąd. Jego atutem jest także eksploatacja - tankowanie odbywa się raz dziennie i trwa do 15 minut, co w przypadku autobusów elektrycznych wciąż nie jest standardem.

Tadeusz Majewski wyjaśnił, że flota pilskiego MZK jest dziś znacznie bardziej przyjazna środowisku. - Połowa taboru to już transport zeroemisyjny, a druga połowa - niskoemisyjny - zaznaczył. Jak wyjaśnił, wśród autobusów zeroemisyjnych są pojazdy elektryczne oraz wodorowe, natomiast w grupie niskoemisyjnej znajdują się autobusy hybrydowe i najnowsze diesle spełniające normę Euro 6.

Prezydent Piły Beata Dudzińska podkreśliła, że obecny poziom komunikacji miejskiej to efekt konsekwentnych działań i skutecznego pozyskiwania środków zewnętrznych. - To moment, do którego się przygotowywaliśmy i który zapowiadałam jako przełomowy. Dziś możemy powiedzieć, że po Pile jeździ flota, która nie szkodzi środowisku - zaznaczyła. Dodała, że wymiana ponad 40 autobusów kosztowała około 120 milionów złotych, z czego 18 milionów stanowił wkład miasta.

Zakup pięciu nowych autobusów wodorowych to koszt 15 milionów złotych. A jeszcze w maju do zajezdni pilskiego MZK mają dotrzeć kolejne dwa nowe autobusy elektryczne. Średnia wieku autobusów z floty Miejskiego Zakładu Komunikacji w Pile to zaledwie cztery i pół roku.

Przemysław Grabiński/lp

Posłuchaj

Tadeusz Majewski prezes pilskiego MZK cz.1 Tadeusz Majewski, prezes pilskiego MZK cz.2 Beata Dudzińska, prezydent Piły