fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24
fot. Przemysław Grabiński/prk24

Do Leśnej Bazy Lotniczej w Krępsku pod Piłą dotarły już samoloty gaśnicze Dromadery, które są ogromnym wsparciem w walce z pożarami lasów.

To znak, że w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile rozpoczął się sezon ochrony przeciwpożarowej. - Nazywamy to początkiem akcji bezpośredniej, bo właśnie teraz jest najbardziej niebezpieczny okres. Wegetacja jeszcze się nie rozpoczęła, natomiast na dnie lasu jest sucha trwa i suche liście, więc niewiele potrzeba, by wybuchł pożar - tłumaczy Rafał Cieślak z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile.

- Jak tylko usłyszymy komunikat, że się pali, natychmiast przekładamy to na koordynaty i startujemy - zapewnia pilot eskadry przeciwpożarowej w Krępsku Maciej Lewandowski.

Napełniony wodą Dromader już po pięciu minutach od wezwania może wzbić się w powietrze. - Przy starcie „na pusto” lata jak śmigłowiec, natomiast gdy ma załadowane ponad 2 tony wody trzeba podchodzić do niego z wielkim szacunkiem. Jak się go szanuje, to się odwdzięcza - dodaje kierownik Leśnej Bazy Lotniczej w Krępsku pilot Krzysztof Stasiak.

System ochrony przeciwpożarowej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile to nie tylko samoloty patrolowe i gaśnicze, ale także sieć wież obserwacyjnych wyposażonych w kamery wysokiej rozdzielczości. Obraz z nich trafia na bieżąco do punktów alarmowo-dyspozycyjnych w komendach straży pożarnej. Tam pracownicy Lasów Państwowych razem ze strażakami monitorują sytuację i w razie zagrożenia natychmiast uruchamiają akcję gaśniczą.

pg/zas

Posłuchaj

Rafał Cieślak, RDLP w Pile pilot Krzysztof Stasiak, kier. Leśnej Bazy Lotniczej w Krępsku (cz.2) pilot Krzysztof Stasiak, kier. Leśnej Bazy Lotniczej w Krępsku (cz.1) Maciej Lewandowski, pilot eskadry przeciwpożarowej w Krępsku