fot.mieszkańcy Dobrzycy

Prokuratura Rejonowa w Wałczu wyjaśnia, co wydarzyło się w pobliżu strzelnicy przy drodze wojewódzkiej nr 163 na trasie Wałcz - Czaplinek (w powiecie wałeckim). 12 września przedmiot przebił szybę samochodu jadącego tą trasą i zranił kierowcę. Śledczy sprawdzają, czy mógł to być pocisk ze strzelnicy, ale na tym etapie nie przesądzają, że tak właśnie było.

Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Prokurator Rejonowy w Wałczu Piotr Łosiewski, ranny został kierowca dostawczego busa.

Wyjaśnił, że na odcinku drogi równoległym do znajdującej się tam strzelnicy sportowej w przednią szybę samochodu uderzył przedmiot, prawdopodobnie pocisk z broni palnej. Przebił szybę i trafił kierowcę w lewy policzek, powodując obrażenia.

- Kierowca podjechał jeszcze kawałek, zjechał w obręb strzelnicy. Udzielono mu pomocy medycznej i zawiadomiono służby. Prowadzimy czynności sprawdzające i wykrywcze, celem ustalenia, co się właściwie stało - powiedział.

Prokurator Piotr Łosiewski podkreślił, że postępowanie jest na wstępnym etapie. Śledczy ustalają obecnie dokładne okoliczności zdarzenia. - Czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czyli nieumyślnego postrzelenia, ewentualnie przez grupę osób, która w tym czasie wykonywała strzelania na strzelnicy, czy też przyczyną było jakieś inne zdarzenie? Zawsze bierzemy pod uwagę wszystkie ewentualności. Miejsce i fakt, że w tym czasie odbywało się tam strzelanie, nasuwają pewne podejrzenia, ale trzeba też mieć na uwadze, że tam są porobione zabezpieczenia. Wszystko to analizujemy - powiedział.

Sprawa budzi niepokój mieszkańców pobliskiej Dobrzycy, którzy już wcześniej zwracali uwagę na działalność strzelnicy. Na początku września skierowali do wójta gminy Wałcz petycję dotyczącą uciążliwego hałasu. Teraz, jak podkreślili, chodzi już nie tylko o głośne strzały, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo. - Wchodząc z domu i cały czas słysząc serie z karabinów. To powinno być jakoś zabezpieczone, żeby to wygłuszyć. Chodzi też o rykoszety. Jest obawa na pewno o siebie i o dzieci - mówili mieszkańcy.

Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin jeden z mieszkańców Dobrzycy, Artur Jóźwiak, pojawiają się również zastrzeżenia dotyczące dokumentów i procedur związanych z powstaniem strzelnicy. Zdaniem mieszkańców znajdują się w nich nieścisłości.

- Jadąc drogą wojewódzką nr 163, w pewnym momencie widzi się stanowiska strzeleckie, co nie powinno mieć miejsca. Petycja dotycząca zmniejszenia hałasu i uciążliwości, które generuje strzelnica, wpłynęła do gminy na początku września, jeszcze przed tym incydentem. Dotyczyła głównie emisji hałasu oraz tego, że jest to obszar chroniony Natura 2000. Z biegiem rozwoju sytuacji, jak widać, doszły również kwestie bezpieczeństwa - zaznaczył.

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy przedstawiciela spółki będącej właścicielem strzelnicy. Obecnie przebywa on na urlopie, ale zadeklarował, że chęć spotkania na początku października. Do sprawy będziemy wracać na antenie Polskiego Radia Koszalin.

Przemysław Grabiński/red.

Posłuchaj

Prokurator Rejonowy w Wałczu Piotr Łosiewski Prokurator Rejonowy w Wałczu Piotr Łosiewski cz.2 Mieszkańcy pobliskiej Dobrzycy Artur Jóźwiak, mieszkaniec Dobrzycy materiał Przemysława Grabińskiego