Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie, we współpracy z Nadleśnictwami Karnieszewice oraz Polanów, zorganizowała warsztaty ratownicze dla Ochotniczych Straży Pożarnych. W ćwiczeniach wzięło udział 12 zastępów OSP z całego powiatu koszalińskiego – łącznie około 70 druhów.
Strażacy doskonalili swoje
umiejętności pod okiem doświadczonych instruktorów na czterech
specjalistycznych stacjach, obejmujących m.in. ratownictwo
techniczne, siłowe otwieranie drzwi połączone z udzielaniem
pierwszej pomocy, działania na wodzie oraz gaszenie pożarów.
Jak
powiedział kpt. Kacper Wiśniewski – Zastępca Oficera Prasowego
KM PSP w Koszalinie były to kolejne ćwiczenia a o ich skali
świadczy choćby użycie śmigłowca Lasów Państwowych
zadysponowanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w
Szczecinku:
- Jest to okazja dla Ochotniczych
Straży Pożarnych, żeby rzeczywiście podziałać. Takie poważne
zdarzenia mogą dokładnie przećwiczyć. Nie każdy z tych OSP ma na
co dzień okazję, żeby działać przy takich właśnie zdarzeniach,
a tutaj damy im taką możliwość, plus jeszcze mają instruktora,
który zawsze będzie im mógł podpowiedzieć, jak to zrobić
lepiej. Dlatego są to bardzo wartościowe ćwiczenia, które wiele
mogą nas nauczyć.
Dzięki współpracy z leśnikami,
strażacy trenowali usuwanie wiatrołomów przy użyciu
specjalistycznego symulatora naprężonych drzew, wypożyczonego z
ośrodka szkolenia PSP. Dla wielu ochotników była to unikalna
okazja do przećwiczenia skomplikowanych i niebezpiecznych działań
w kontrolowanych warunkach. Paweł Szczur – Strażak-ochotnik z OSP
Mścice potwierdza, że takie szkolenia są potrzebne i bardzo
wartościowe.
- Warto być na jakichkolwiek
ćwiczeniach, z tego względu, że za każdym razem doszkalamy swoje
umiejętności, jeśli uczymy się nowych rzeczy. Każdy sposób
prowadzonych ćwiczeń jest na pewno na plus. Jesteśmy gotowi na
jakiekolwiek inne zdarzenia niż zazwyczaj. Rozwijam swoje pasje,
kocham pomagać ludziom.
Wspólne manewry strażaków
państwowych i ochotniczych straży pożarnych przy współpracy z
leśnikami realnie przekładają się na skrócenie czasu reakcji
oraz zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców regionu podczas
usuwania skutków gwałtownych zjawisk pogodowych czy pożarów
lasów.
Sławomir Kamola / jr