Edukacja w zakresie zdrowego stylu życia, zbilansowanej diety oraz regularnej aktywności fizycznej u najmłodszych i ich rodziców – to główne cele akcji profilaktycznej przygotowanej przez Szpital Wojewódzki w Koszalinie.
Projekt, finansowany ze środków
Urzędu Marszałkowskiego, ma przeciwdziałać m.in. alarmującemu
problemowi otyłości wśród dzieci. Dziś w koszalińskiej
Koszalińskiej Bibliotece Publicznej rodzice i ich pociechy mieli
okazję spotkać się z lekarzem, instruktorką fitness oraz
dietetykiem klinicznym, a także wziąć udział w praktycznych
warsztatach kulinarnych.
Jak podkreśla rzecznik prasowy
szpitala, Marzena Sutryk, program prozdrowotny powstał z myślą o
całych rodzinach:- Naszym zamysłem jest to, by
przekazać, głównie najmłodszym, ale też ich rodzicom, jak
najwięcej wiedzy, ciekawej wiedzy na temat zdrowego trybu życia,
zdrowych nawyków, tego wszystkiego, co pozwoli lepiej, zdrowiej żyć,
funkcjonować na co dzień. Chcemy przekonać nie tylko do zdrowego
żywienia, ale też do aktywnego trybu życia.
Organizatorzy chcą skutecznie
odciągnąć dzieci od ekranów telefonów i laptopów, oferując im
w zamian ruch oraz wspólną zabawę. Dlatego jednym z gości
wydarzenia była Anna Majchrowska – trener fitness i dietetyk. Jak
zaznacza regularna aktywność fizyczna jest kluczowa zarówno w
życiu dorosłych, jak i dzieci: - Jako dzieci, my możemy wybudować
sobie pewne nawyki, które pociągniemy później dalej ze sobą.
Natomiast dlaczego jest to takie ważne? No przecież samopoczucie.
Jeżeli mamy gorszy dzień, warto wyjść na spacer i od razu
samopoczucie będzie dużo lepsze. Myślę, że w dzisiejszych
czasach nie trzeba mówić o tym, że aktywność fizyczna jest
potrzebna i jest zdrowa, tylko bardziej problemem jest, żeby to
wykonać.
Z kolei Martyna Szadzińska, dietetyk szpitalny, zwraca uwagę na rosnącą skalę problemu i uważa, że tego typu spotkania edukacyjne są wciąż organizowane zdecydowanie za rzadko: - Temat jest bardzo ważny. Mówimy dzisiaj o otyłości, o otyłości wśród dzieci. Nasze dzieci tyją najszybciej w Europie: - Tak naprawdę główną przyczyną, nie boję się tak powiedzieć, to jesteśmy my rodzice. Dzieci biorą nawyki od nas, a jeżeli chodzi o to pośrednie, takie przyczyny, no to po prostu jest to przetworzona żywność, wysokowęglowodanowa i brak ruchu niestety. Nasze dzieci się nie ruszają.
Problem, o którym mówią koszalińscy specjaliści, potwierdzają twarde dane. Według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nadmierna masa ciała dotyczy już co trzeciego dziecka w wieku wczesnoszkolnym w Polsce.
Sławomir Kamola / jr