PAP/Darek Delmanowicz

Broniący tytułu polscy siatkarze w sobotę w Sofii rozpoczną walkę w fazie pucharowej mistrzostw Europy. W 1/8 finału rywalem biało-czerwonych, którzy będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę po porażce z Bułgarią, będzie mało im znana reprezentacja Łotwy.

Polacy do 1/8 finału awansowali z pierwszego miejsca w grupie B, w której zmagania zakończyli z czterema zwycięstwami po 3:0 i porażką z Bułgarią 2:3. Łotwa natomiast w grupie D wygrała dwa mecze po 3:1 i doznała trzech porażek, co dało czwartą pozycję w grupie, ostatnią premiowaną awansem do fazy pucharowej.

Łotewscy siatkarze, zajmujący 44. miejsce w rankingu FIVB, nie są zbyt znani biało-czerwonym, jednak sztab szkoleniowy zwracał uwagę swoim podopiecznym na dwóch liderów tej ekipy - przyjmującego Kristapsa Smitsa i atakującego Kristersa Dardzansa.

Liderzy światowego rankingu są jednak dobrze znani Łotyszom, bowiem prowadzi ich trener Ugis Krastins, który w minionych latach pracował z siatkarzami Barkomu-Każany Lwów w polskiej ekstraklasie.

Ostatni raz Polska z Łotwą spotkała się w 2014 roku w eliminacjach do europejskiego czempionatu. Biało-czerwoni dwukrotnie triumfowali 3:0.

Początek sobotniego meczu o godz. 15.

Współorganizatorami ME są Finlandia, Rumunia, Bułgaria, gdzie w Sofii fazę pucharową do ćwierćfinałów rozgrywają biało-czerwoni, oraz Włochy, które - w Mediolanie - gościć będą decydujące spotkania.

pap / jr