Z tej okazji szkoła zorganizowała zjazd absolwentów. Na zaproszenie odpowiedziało blisko 400 osób, które powróciły dziś w mury szkoły. W programie znalazły się m.in występy artystyczne przygotowane przez uczniów oraz zwiedzanie placówki.
Dla absolwentów to przede wszystkim
wspomnienie czasów młodości i spotkanie z przyjaciółmi ze
szkolnej ławki: - Nie trzeba odrabiać lekcji, chodzić
na zajęcia praktyczno - techniczne i żadnych obowiązków, tylko
same przyjemności. Spotykamy starych znajomych, przyjaciół,
koleżanki, pierwsze miłości. Przede wszystkim, żeby spotkać tych
wszystkich ludzi, których się poznało właśnie w tej szkole.Zobaczyć te miejsca, na nowo przeżyć
te emocje. Tyle przeżyć, tyle wspomnień, tyle miłych chwil.
Zawsze tą szkołę wspominamy bardzo dobrze.
Nauczyciele, pracownicy szkoły i
uczniowie przygotowali na tę okazję prezentację, która opowiada o
historii szkoły, powiedziała Joanna Buzała, dyrektor zespołu
szkół nr 6 w Szczecinku: - Będzie nas prowadziła księga naszej
szkoły od początku. Ta księga, ta ostatnia karta się nie zamknie,
bo szkoła nadal istnieje i nadal będzie istniała.
Szkoła tradycyjnie nazywana "rolniczakiem" cieszy się zainteresowaniem młodego pokolenia, powiedział Krzysztof Lis, starosta szczecinecki: - Kiedyś popularny rolniczak, on dzisiaj już w zasadzie nie kształci rolniczo, kształci bardziej około rolniczo. To mimo wszystko uczniowie tej nowej dekady XXI wieku są zainteresowani kształceniem w tej szkole. I to świadczy o tym, że jest kapitalny zespół nauczycieli. Jest dobra tradycja.
Obchody jubileuszu osiemdziesięciolecia szkoły zakończą się balem absolwentów.
Patryk Żak / jr