To lokale, w których zamieszkać będą mogły osoby opuszczające pieczę zastępczą po ukończeniu osiemnastego roku życia. Miejsce ma stwarzać warunki do bezpiecznego i komfortowego wejścia w dorosłe życie. 

Jak tłumaczy Ewa Kretowicz, dyrektor Centrum Usług Społecznych gminy Świdwin - zapotrzebowanie na takie mieszkania za kilka lat może być bardzo duże: - Dzieci jest dość sporo, z roku na rok ta liczba się nie zmienia. Jest też sporo dzieci już w wieku nastoletnim, które wkrótce będą wymagały usamodzielnienia. Jest to dobry start na dorosłe życie, ponieważ dzieci, które opuszczają pieczę zastępczą, często po prostu nie mają gdzie wrócić.

Patryk Pietryka, osiemnastoletni wychowanek świdwińskiego sierocińca uważa, że takie inwestycje są bardzo ważne: - To jest szansa na doświadczenie samodzielności. Żeby samemu mieszkać i samemu działać. I zobaczyć, jak można samodzielnie planować wydatki mieszkaniowe.

Mieszkania powstaną w budynku gdzie mieściła się hydrofornia i będą wyposażone w odnawialne źródła energii, powiedział Łukasz Pugacz z urzędu gminy Świdwin: - Będą dwa pokoje - jeden pokój dzienny z aneksem kuchennym oraz przedsionek. Każdy lokal będzie ogrzewany pompami ciepła oraz zasilany instalacją fotowoltaiczną. Przewiduje się odprowadzenie ścieków do bezodpływowych zbiorników dla każdego lokalu mieszkalnego oddzielnie.

W każdym z lokali będą mogły zamieszkać dwie osoby.

Koszt inwestycji to 700 tys. złotych, z czego ponad pół miliona to dofinansowanie unijne. Inwestycja ma zakończyć się w 2028 roku. 

Patryk Żak / jr

Posłuchaj

Ewa Kretowicz, dyrektor Centrum Usług Społecznych gminy Świdwin: Patryk Pietryka, osiemnastoletni wychowanek świdwińskiego sierocińca: Łukasz Pugacz z urzędu gminy Świdwin: