Logan, Bubuś, Rubinka i Ren - to cztery sowy, podopieczni Kamili Stempniewicz. Każda z nich jest innego gatunku, ma inny temperament i zupełnie inną historię. Od niedawna można je odwiedzać w Sowiarstwie w Sianowie.

To miejsce nie jest ani zoo, ani fundacją. To dom, który powstał z miłości do zwierząt i potrzeby stworzenia im bezpiecznej przestrzeni. Pani Kamila jest terapeutką zajęciową i animaloterapeutką. Przez lata ratowała zwierzęta i prowadziła domy tymczasowe.

Dziś skupia się na swoich czterech sowach i próbuje stworzyć im najlepszy możliwy dom. A przy okazji chce pokazać odwiedzającym, że sowy to niezwykłe, inteligentne i bardzo różnorodne zwierzęta.


Posłuchaj

materiał Katarzyny Chybowskiej