Nowy autobus wkrótce wyjedzie na mobilne zbiórki w regionie. Pełniąca obowiązki dyrektora słupskiego centrum krwiodawstwa Małgorzata Gradziuk zaznacza, że takie akcje pozwalają na znaczne powiększanie stanów magazynowych placówki.
- Dzięki mobilnym zbiórkom docieramy do dawców, którzy nie mogą nas odwiedzić w naszej placówce i oddziałach. Krew zebrana w tych akcjach stanowi do 30 procent naszych stanów magazynowych - powiedziała Małgorzata Gradziuk.
Kierownik działu pobrań w słupskim centrum krwiodawstwa Edyta Lewandowska zaznaczyła, że nowy autobus to poprawa komfortu i bezpieczeństwa dawców w regionie: - Jest w nim przede wszystkim więcej miejsca i ma wygodniejsze fotele niż w starym autobusie. Możemy szybciej zareagować w razie jakiegoś niepożądanego zdarzenia i ułożyć dawcę w bezpiecznej pozycji.
W uroczystości przekazania autobusu brał udział m.in. ksiądz Filip Gonciarek. Duchowny zaznacza, że mobilna zbiórka krwi 8 lat temu uratowała jego życie: - To było przed wstąpieniem do seminarium. Przed odebraniem wyników maturalnych dowiedziałem się, że mam białaczkę i potrzebowałem ogromnej ilości krwi. Słupskie krwiodawstwo zorganizowało zbiórkę w Koszalinie, na którą odpowiedziało mnóstwo osób. Jestem żywym przykładem, że takie zbiórki ratują ludzkie życie.
Słupskie centrum krwiodawstwa zmaga się obecnie z brakami krwi grup minusowych.
Placówkę przy ulicy Szarych Szeregów można odwiedzić od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00-14:00. Centrum jest także otwarte w wybrane weekendy.
Marcin Turalski