W Szczecinku sprzed ratusza zniknęła flaga Ukrainy, co nastąpiło w czasie, gdy jej obecność w przestrzeni publicznej od dłuższego czasu budzi duże emocje. Mieszkańcy w ramach oddolnej inicjatywy złożyli w urzędzie miasta petycję podpisaną przez 300 osób, domagając się usunięcia flagi.

Kolejne podpisy pod podobną petycją zbierają również przedstawiciele Ruchu Obrony Granic. Rajmund Wełnic z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecinek podkreślił, że zniknięcie flagi nie było efektem działań ratusza. - Dzisiaj mieliśmy wizytę policji. Zostało zgłoszone zawiadomienie o uszkodzeniu mienia - dodał. 

Mieszkańcy są podzieleni w kwestii obecności tej flagi w przestrzeni publicznej, jednak zgodnie podkreślają, że żaden obywatel nie powinien podejmować decyzji o jej usunięciu na własną rękę: - W naszym kraju da się odczuć pewien nacisk, czy presję. Takie działanie to jednak rozbój, nie jest to porządku. Jeśli miałaby być zdjęta, to powinno to być wykonane publicznie.

Usunięcie flagi sprzed budynku stanowi przestępstwo ścigane z urzędu. - Szczecinecka policja podjęła już pierwsze czynności wyjaśniające w tej sprawie - poinformowała aspirant sztabowa Anna Matys, oficer prasowa Komedy Powiatowej Policji w Szczecinku. - W wyniku zdarzenia doszło do uszkodzenia sznura znajdującego się na maszcie - dodała. 

Decyzją burmistrza Szczecinka flaga Ukrainy wróciła na maszt przed szczecineckim ratuszem.

pż/aj

Posłuchaj

Rajmund Wełnic mieszkańcy Anna Matys materiał Patryka Żaka