Długi weekend związany z Bożym Ciałem przyciągnął do Kołobrzegu wielu turystów, którzy postanowili wykorzystać kilka dni wolnego na wypoczynek nad morzem.
Wśród spacerowiczów nie brakuje osób, które regularnie wracają do nadmorskiego kurortu.
- To jest moje miejsce na ziemi. Można tu wypożyczyć rower, zwiedzić starówkę, Muzeum Oręża Polskiego, spacerować promenadą czy odpoczywać w parkach. Naprawdę wszystko jest tutaj na piątkę - mówili turyści.
Jak podkreśla prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego w Kołobrzegu Mariusz Ławro, zmieniają się nawyki wypoczynkowe Polaków. Coraz częściej rezygnują oni z kilkutygodniowych urlopów na rzecz częstszych, ale krótszych wyjazdów.
- Polacy skracają pobyty do kilku dni, a długi weekend jest doskonałą okazją, by wziąć dodatkowy dzień wolnego i wyjechać na trzy- lub czterodniowy wypoczynek. To trend, do którego dostosowuje się również branża hotelarska. Dla obiektów noclegowych szczególnie cenni są stali goście. Jeśli ktoś wraca w to samo miejsce, oznacza to, że jest zadowolony z pobytu i nie szuka innej destynacji - powiedział.
Tegoroczny sezon letni w Kołobrzegu może należeć do rekordowych pod względem liczby odwiedzających. Według Mariusza Ławry wpływ na decyzje urlopowe może mieć m.in. sytuacja międzynarodowa i obawy związane z bezpieczeństwem wyjazdów do niektórych zagranicznych kurortów.
Mariusz Wolański/zn