„Babciu, miałem wypadek!” – takie telefony coraz częściej odbierają seniorzy. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, by rozmawiać z bliskimi o metodach działania oszustów, którzy wykorzystują strach, presję czasu i zaufanie do rodziny.
Funkcjonariusze podkreślają, że przestępcy najczęściej podszywają się pod wnuka, córkę, syna, policjanta lub prokuratora. Informują o rzekomym wypadku drogowym i przekonują, że bliska osoba potrzebuje natychmiastowej pomocy finansowej, by uniknąć aresztu lub odpowiedzialności karnej.
Schemat działania jest podobny. Senior odbiera telefon od osoby, która dramatycznym tonem informuje o poważnym wypadku. Chwilę później pojawia się żądanie natychmiastowego przekazania pieniędzy, najczęściej jako „kaucji”, „grzywny” lub „opłaty za pomoc prawną”.
Oszust instruuje, by przygotować gotówkę lub kosztowności, a po ich odbiór wysyła osobę podającą się za policjanta, kuriera lub prokuratora. Jednocześnie zabrania kontaktu z rodziną, tłumacząc to tajemnicą sprawy i groźbą pogorszenia sytuacji.
Policja przypomina, że tego typu oszustwa opierają się przede wszystkim na silnych emocjach. Informacja o wypadku bliskiej osoby wywołuje szok, a presja czasu utrudnia spokojne myślenie. Dodatkowo przestępcy wykorzystują autorytet służb mundurowych, by uwiarygodnić swoją historię.
Funkcjonariusze apelują, by w takiej sytuacji przede wszystkim zachować spokój i nie przekazywać pieniędzy obcym osobom. Warto także wcześniej ustalić z rodziną hasło bezpieczeństwa lub sposób szybkiej weryfikacji informacji. Policjanci podkreślają, że najlepszą ochroną jest rozmowa z seniorami i uprzedzenie ich o możliwym zagrożeniu.
red./zn