Rzecznik zaznaczył, że mężczyzna wziął pożyczkę na rzekome inwestycje: - Później 42-latek próbował wypłacić pieniądze. Otrzymywał jednak informacje, że środki zostaną odblokowane po zrealizowaniu kolejnych wpłat.
Mężczyzna wpłacał jeszcze pieniądze na rzekome prowizje, ubezpieczenia oraz transfery i podatki. Stracił w ten sposób ponad ćwierć miliona złotych. O tym, że padł ofiarą przestępstwa, dowiedział się w banku.
Funkcjonariusze apelują o ostrożność i przypominają, że obietnice szybkiego i pewnego zysku w internecie bardzo często są próbą oszustwa.
Paweł Drożdż/mt