fot. pixabay

Załoga jachtu Grazie Mamma jest bezpieczna. To nie pierwsze takie nietypowe zachowanie morskich ssaków wobec jachtów u wybrzeży Hiszpanii.

„W dniu wczorajszym w Cieśninie Gibraltarskiej wczesnym popołudniem nasz jacht został zaatakowany przez stado orek. Przez 45 minut uderzały w płetwę sterową, powodując duże uszkodzenia oraz przeciek. Mimo prób doprowadzenia jachtu do portu, podejmowanych przez Kapitana, Załogę oraz Ratowników z SARu, z holowników portowych oraz z marokańskiej marynarki, jednostka zatonęła niedaleko wejścia do portu Tanger Med. Załoga jest bezpieczna, cała i zdrowa już w Hiszpanii” - poinformował właściciel jednostki w mediach społecznościowych.


Ataki orek nasiliły się w ciągu ostatnich trzech lat. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, badacze nie potrafią wyjaśnić jednoznacznie, dlaczego atakują. Jedni tłumaczą zjawisko stresem zwierząt morskich, zagrożonych wymarciem z powodu zmian klimatycznych, inni przypominają, że w lecie wzdłuż południowo-zachodnich wybrzeży Hiszpanii zawsze pojawiają się stada orek płynących za ławicami tuńczyków i konkurujących o pożywienie. Przyznali jednak, że wyjątkowo agresywne zachowanie tych zwierząt nie jest typowe, gdyż orki zwykle nie stosują siły, gdy zbliżają się do statków.

PAP/red.