fot. PAP/Leszek Szymański
Fernando Santos będzie 50. w historii selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. O podpisaniu umowy z 68-letnim Portugalczykiem poinformował we wtorek oficjalnie prezes PZPN Cezary Kulesza.

- Polska ma bardzo dobrych piłkarzy, należy do światowej czołówki - powiedział nowy selekcjoner biało-czerwonych Fernando Santos. Portugalski trener dodał, że jego pierwszym celem będzie awans do mistrzostw Europy 2024.

- Dla mnie bardzo ważnym jest robić w Polsce to, co robiłem w przeszłości - chcę tu zostawić po sobie spuściznę, coś na przyszłość. Świat futbolu się zmienia, więc chcę stworzyć podstawy nowej przyszłości reprezentacji - przyznał szkoleniowiec.

Wspomniał też, że nie zamierza w polskiej kadrze przeprowadzać rewolucji, ale ciężko pracować i udoskonalać wszystko to, co było w niej do tej pory.

Santos, były szkoleniowiec drużyn narodowych Grecji i Portugalii, z którą niedawno osiągnął ćwierćfinał mundialu w Katarze, przejmie tę funkcję po Czesławie Michniewiczu. Ten rozstał się z kadrą narodową po 11 miesiącach pracy. PZPN nie zdecydował się przedłużyć wygasającej z końcem grudnia umowy.

Będzie to drugi portugalski opiekun biało-czerwonych. W 2021 roku reprezentację Polski prowadził Paulo Sousa, ale mimo ważnego kontraktu zdecydował się przenieść do brazylijskiego Flamengo Rio de Janeiro.

Z kolei w latach 2006-09 zespół narodowy prowadził Holender Leo Beenhakker.

W historii polskiego futbolu nie zawsze za wybór piłkarzy do kadry odpowiadała jedna osoba. Bywało, że wyselekcjonowanie reprezentacji spoczywało w rękach kilkuosobowego zespołu, tzw. kapitanów związkowych, a zajęcia prowadził jeden trener.

W sprawie pierwszych selekcjonerów reprezentacji Polski różne źródła podają inne wersje, np. według publikacji „Polski Związek Piłki Nożnej - Zarys Historii 1919-94” selekcjonerami byli Józef Lustgarten i Jan Weissenhoff, a według „80 lat PZPN” - Józef Szkolnikowski (który jednak nie pojechał na pierwszy mecz do Budapesztu), a funkcję trenera pełnił Węgier Imre Pozsonyi.

Podobnie wyglądała sytuacja w latach 60., kiedy olimpijską reprezentację Polski (wówczas równoznaczną z pierwszą) prowadził francuski trener Jean Prouff. Pod jego kierunkiem Polacy grali w turnieju olimpijskim 1960 r. w Rzymie, ale oficjalnie selekcjonerem był Czesław Krug.

PAP/aj