Parkowanie w miejscach objętych zakazem, zbyt blisko skrzyżowań, przy przejściach dla pieszych i na chodnikach – koszalińscy strażnicy miejscy co roku podejmują kilka tysięcy interwencji związanych z nieprawidłowym parkowaniem.
Problem dostrzegają przede wszystkim mieszkańcy, którzy narzekają, że kultura parkowania w mieście pozostawia wiele do życzenia.
- Ludzie nie patrzą na innych. Parkują tam, gdzie im wygodnie, nawet na miejscach dla osób z niepełnosprawnościami. Takich kierowców wziąłbym na karny egzamin i odpowiednio przeszkolił – mówią.
Najczęstsze wykroczenia to parkowanie w miejscach objętych zakazem, zbyt blisko skrzyżowań, przy przejściach dla pieszych oraz na chodnikach bez pozostawienia wymaganych 1,5 metra dla pieszych.
- W godzinach porannych problem dotyczy głównie okolic urzędów i instytucji, natomiast po południu przenosi się na osiedla mieszkaniowe – wyjaśnia komendant Straży Miejskiej w Koszalinie Piotr Simiński.
Dodaje, że rocznie strażnicy podejmują nawet do 8 tysięcy interwencji związanych z nieprawidłowym parkowaniem. W 2025 roku odnotowano ich dokładnie 7334, z czego 3684 zgłosili mieszkańcy. W efekcie nałożono 2257 mandatów na łączną kwotę ponad 340 tysięcy złotych.
Za nieprawidłowe parkowanie grozi mandat od 100 do nawet 1200 złotych. Kierowca może też otrzymać do sześciu punktów karnych oraz ponieść koszty odholowania pojazdu.
Radosław Zmudziński/zn