Zaproszenie Anny Popławskiej przyjęli: główny specjalista w Wydziale Komunikacji Społecznej, Promocji i Turystyki Urzędu Miejskiego w Koszalinie Grzegorz Śliżewski, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie Anna Grabuszyńska-Hewelt oraz Sylwia Ćwirko i Beata Gidaszewska z koszalińskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.
Grzegorz Śliżewski powiedział, że nie uda się wyremontować w terminie ul. Piłsudskiego od Pileckiego do ronda: - Ten odcinek miał być gotowy do końca września. Po zerwaniu nawierzchni okazało się, że zakład gazowniczy będzie miał większy zakres robót i konieczne było wykonanie odpowiedniego projektu. Według naszych szacunków, opóźnienie będzie dwumiesięczne, prace na tym odcinku potrwają do listopada.
To pierwszy etap remontu ulicy Piłsudskiego. Poza nową nawierzchnią, powstaną m.in. oświetlenie, miejsca parkingowe oraz ścieżka rowerowa. Przy ulicy posadzone będą także drzewa. Budynki przy ulicy Piłsudskiego przyłączone zostaną również do sieci ciepłowniczej, co pozwoli wyeliminować użytkowanie nieekologicznych pieców.
Prace na kolejnym odcinku mają zakończyć się w październiku 2022 roku. Remont od ul. Pileckiego do Traugutta kosztować będzie 13,5 miliona złotych, z czego ponad pięć milionów złotych to dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
rozmowa z Grzegorzem Śliżewskim
Anna Grabuszyńska-Hewelt mówiła o inwestycjach drogowych w Koszalinie: - Przekazaliśmy place pod budowę dróg płytowych na ulicach Złotej, Macieja, Czarnieckiego i Saperów. Czekamy na oferty na modernizację ulicy Róż. Niebawem ogłosimy też przetargi na remont kładek na ulicach Traugutta i Orląt Lwowskich oraz tej w stronę Maszkowa - koszt tej inwestycji to prawie cztery miliony złotych. Przystępujemy także do drobnych napraw obiektów mostowych przy CK105 i na ul. Andersa.
rozmowa z Anną Grabuszyńską-Hewelt
Sylwia Ćwirko i Beata Gidaszewska opowiedziały o zajęciach dla dzieci przygotowanych przez TPD: - Z powodu obostrzeń dzieci dzielimy na grupy. Nasi podopieczni m.in. wyjeżdżają na kolonie. Udało nam się zabrać ich w góry. Było to dla nich ogromne przeżycie. Uczestniczyły m.in. w zajęciach muzycznych, plastycznych czy terapeutycznych. Zetknęły się również z tamtejszą kulturą podczas festiwalu zespołów folklorystycznych.
rozmowa z Sylwią Ćwirko i Beatą Gidaszewską
red./rz