fot. Maciek Rutkowski
fot. Maciek Rutkowski
fot. Maciek Rutkowski
fot. Maciek Rutkowski
fot. Maciek Rutkowski
fot. Maciek Rutkowski
Zakończyły się pierwsze w tym roku zawody PWA World Tour. Na chorwackiej wyspie Brac triumfował Maciek Rutkowski.
Zmagania najlepszych windsurferów świata były zawieszone na czas pandemii koronawirusa. Sezon PWA World Tour miał rozpocząć się się już pod koniec marca we Francji. Później odwołano zawodu w Japonii, Korei, Portugalii, Hiszpanii i na Wyspach Kanaryjskich. Oznaczało to, że inaugurację sezonu przesunięto na połowę lipca do chorwackiej Bol na wyspie Brac.
Chorwacja znalazła się w niektórych krajach na tzw. czerwonej liście. Z powodu dużych utrudnień w podróżowaniu część zawodników nie była w stanie wystartować. Organizacja windsurfingowa postanowiła nie przyznawać za te zawody pełnej liczby punktów do mistrzostw świata. Pojechał tam jednak Maciej Rutkowski, który zeszły sezon zakończył mocnym akcentem jako pierwszy Polak stając na podium prestiżowego cyklu.
- Zimę przetrenowałem solidnie, a jak tylko skończyły się obostrzenia, wróciłem do treningu na Bałtyku. Jestem w formie, ale nigdy nie wiadomo, co robili rywale i jakie nowe udoskonalenia sprzętu przywiozą na start sezonu - mówił 28-latek.
Słupszczanin zaczął z wysokiego „C” i już po pierwszym dniu objął prowadzenie. Przez kolejne 4 dni ścigania codziennie wygrywał przynajmniej jeden z rozgrywanych finałów. Łącznie na 12 eliminacji wygrał aż 7, zapewniając sobie zwycięstwo dzień przed końcem zawodów.
- Wiem, że wygląda to jak dominacja, ale tak nie było. Na pierwszej prostej, gdzie dzieje się najwięcej, nigdy nie byłem dalej niż długość deski przed rywalami. O sukcesie zadecydowało równe pływanie. Tylko raz wypadłem poza pierwszą trójkę. Popełniłem mało błędów i był to zdecydowanie jeden z moich lepszych występów - powiedział pochodzący ze Słupska windsurfer.
Podium uzupełnili reprezentant gospodarzy Enrico Marotti oraz Włoch Bruno Martini. Wśród Pań triumfowała Brytyjka Jenna Gibson.
PWA World Tour czeka teraz przerwa, a kolejne przystanki na niemieckiej wyspie Sylt i we francuskim Marignane nadal stają pod znakiem zapytania. Dla Rutkowskiego najbliższe plany to mistrzostwa świata w Formule Foil, innej dyscyplinie w której w zeszłym roku został wicemistrzem świata oraz Mistrzostwa Europy nowej klasy olimpijskiej IQ Foil.
jż/rż
