fot. wikipedia
74 lata temu, 6 czerwca 1944 roku, rozpoczęła się inwazja aliantów w Normandii. Była to operacja mająca na celu otworzenie drugiego frontu w Europie zachodniej oraz szybsze zakończenie wojny. W desancie powietrznym oraz morskim wzięły głównie udział siły amerykańskie, brytyjskie i kanadyjskie.
D-Day (dzień D), jak określali dzień inwazji alianci, początkowo miał przypaść 5 czerwca, jednak złe warunki atmosferyczne zmusiły dowództwo do przełożenia natarcia o 24 godziny.
Uderzenie w Normandii składało się z dwóch faz. Pierwsza - desant powietrzny - rozpoczęła się w nocy i wzięło w niej udział blisko 24 tysięcy spadochroniarzy i piechoty szybowcowej. Druga - desant morski - rozpoczęła się o świcie i uczestniczyło w niej 133 tysięcy żołnierzy piechoty i sił specjalnych. Desant został poprzedzony bombardowaniem, podczas którego na Francję zrzucono około 9 000 ton bomb. W operacji brała udział także flota (w tym jednostki polskiej marynarki), na którą składało się około 7000 jednostek pływających, w tym około 1200 okrętów wojennych.
Początkowo premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill chciał otworzenia II frontu na Bałkanach, na to jednak nie zgodził się Józef Stalin. Później przywódcy aliantów wspólnie zdecydowali o uderzeniu we Francji.
Normandia została wybrana nieprzypadkowo, jako miejsce, gdzie niemieckie umocnienia (tak zwany "Wał Atlantycki") pozwalały na przeprowadzenie szybkiego ataku i stworzenia przyczółku we Francji. Ponadto Niemcy spodziewali się inwazji w rejonie Nord-Pas-de-Calais-Pikardia na północny-wschód od Normandii, w rejonie miasta Calais. Aliantom udało się uzyskać efekt zaskoczenia, dlatego w pierwszej fazie walk o Normandię nie wzięły udziału niemieckie siły pancerne (które znajdowały się w głębi lądu), ani lotnictwo.
W pierwszych dniach inwazji czynnie brały udział polskie jednostki pływające (między innymi ORP Krakowiak, ORP Błyskawica czy ORP Piorun) oraz lotnictwo. Później na przełomie lipca i sierpnia do Normandii trafiły też inne jednostki polskich sił zbrojnych na zachodzie, między innymi 1. Dywizja Pancerna generała Stanisława Maczka.
W operacji łącznie wzięło udział 175 tysięcy żołnierzy alianckich i około 10 000 żołnierzy niemieckich. Aliantom udało się zrealizować podstawowe cele uderzenia i zabezpieczyć przyczółek w Europie Zachodniej, skąd wkrótce ruszyło natarcie w głąb lądu.
IAR/ez