W Koszalinie przed oddziałem ZUS przy ul. Fałata 30 odbyła się akcja krwiodawstwa, podczas której mieszkańcy oddawali krew, by ratować zdrowie i życie innych.
Mieszkańcy podkreślili, że oddając krew, dzielą się najcenniejszym darem. - Oddaję krew po raz pierwszy. Uważam, że skoro mogę pomóc innym, to warto się tym podzielić. Zawsze chciałam zrobić coś dobrego dla ludzi, a krwiodawstwo wydało mi się najprostszą i najbardziej dostępną formą pomocy - mówiła jedna z uczestniczek akcji.
Dodawali również, że sama procedura nie jest tak stresująca, jak mogłoby się wydawać, a pobranie krwi przebiega szybko i sprawnie.
- Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie oddawali krwi, żeby spróbowali. W ten sposób możemy ratować życie osób, które jej potrzebują. Po oddaniu dobrze się czuję, samo pobranie nie boli, więc mam nadzieję, że ta krew komuś pomoże - mówił jeden z krwiodawców.
To już piąta tego typu akcja przed oddziałem ZUS-u w Koszalinie - mówiła Agnieszka Iwan, dyrektor Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie.
- Takie akcje organizujemy przynajmniej dwa razy w roku - późną wiosną i wczesną jesienią. To jeden z nielicznych momentów, kiedy nasi pracownicy mogą w godzinach pracy oddać krew. Korzystają z tego również nasi klienci. Jak wszyscy wiemy, krew to najcenniejszy dar, jaki możemy przekazać drugiemu człowiekowi, ratując zdrowie i życie innych - podkreśliła.
Podczas poprzedniej akcji, zorganizowanej w październiku ubiegłego roku, zgłosiło się 27 osób, które oddały łącznie ponad 12 litrów krwi. Dzięki wszystkim dotychczasowym zbiórkom udało się zebrać już ponad 30 litrów tego cennego daru ratującego zdrowie i życie innych.
Monika Kwaśniewska/lp