Skarbnik Słupska Anna Gajda zapewnia, że poziom zadłużenia nadal ma pozostawać w bezpiecznych granicach dla samorządu: - Zadłużamy miasto, aby realizować inwestycje i rozwijać nasze miasto. Efekty tego są widoczne dla mieszkańców gołym okiem.
Nowa pożyczka ma być spłacana od 2030 do 2038 roku. Same odsetki mają kosztować miasto około 43 mln zł. - Im więcej zarabiamy, tym większe mamy możliwości zaciągania i spłaty zobowiązań. To tak samo, jak w budżecie domowym. Pożyczka została wpięta w prognozę finansową, aby zadłużenie było bezpieczne - dodała Anna Gajda.
Pożyczkę muszą jeszcze zatwierdzić radni. Na najbliższej sesji Rady Miasta zajmą się także podwyżką cen papierowych biletów autobusowych. Jednorazowy przejazd ma kosztować 5, zamiast 4 złotych. Bez zmian mają pozostać ceny biletów elektronicznych dla posiadaczy Karty Mieszkańca.
aw/pd/mt