
Na skwerze przy ulicy Kościelnej stanie odnowiona łódź ROW-11, którą gminie przekazali bracia Andrzej i Kazimierz Dobrzyccy. Ich bliscy przez pokolenia zajmowali się rybołówstwem.
Wójt gminy Ustka Rafał Konon podkreślił, że władzom miasta, jak i mieszkańcom zależy na tym, by zachować pamięć o ludziach, którzy przez lata tworzyli rybacką tradycję tej miejscowości: -Będzie tam historia Rowów, rybaków i rybaczenia w Rowach. Do tego oczywiście tablica pamiątkowa, historyczna, która będzie opowiadała o rodzinie Dobrzyckich, ale też o wszystkich rybakach z Rowów. Jest ich coraz mniej.
Łódź ROW-11 przez lata służyła rodzinie Dobrzyckich do połowów. Kazimierz Dobrzycki pamięta czasy, gdy razem z ojcem wypływał na morze. Wówczas w Rowach były 24 łodzie rybackie: - Jak zaczynałem łowić z ojcem, po skończeniu szkoły gastronomicznej w Słupsku, to były 24 łodzie. W tej chwili jest tylko jedna łódka, ROW-5. To było bardzo ciężkie zajęcie. Bardzo ciężka praca, zimą czy latem.
Rybacka historia Rowów sięga co najmniej XVIII wieku. W 1784 roku mieszkało tu 26 rodzin, które utrzymywały się wyłącznie z połowów. Odnowiona łódź ma stanąć w Rowach na majówkę.
Paweł Drożdż/aj






