Zespół specjalistów przeprowadzi w Słupsku pierwszą w kraju operację wspomagającą leczenie choroby Alzheimera, polegającą na usprawnieniu odpływu szkodliwych metabolitów z mózgu. Mamy zgodę komisji bioetycznej, pierwszą w Polsce i pierwszą tak pogłębioną w Unii Europejskiej - powiedział PAP dr n. med. Daniel Maliszewski.
Maliszewski, chirurg Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, będzie głównym operatorem pierwszej operacji pacjenta z chorobą Alzheimera. Ma ona zostać przeprowadzona jeszcze w październiku.
- W ciągu tygodnia, dwóch powinniśmy być po pierwszym zabiegu. Będziemy operować w zespole z dr n. med. Ewą Migacz, specjalistą laryngologii, która w zespole jest wsparciem w zakresie anatomii głowy i szyi oraz mikrochirurgii - poinformował Maliszewski.
Plan jest taki, by zabieg zakończyć w ciągu trzech, czterech godzin ze względu na to, że operowany będzie pacjent neurologiczny.
- Przedłużony zabieg jest zawsze jakimś dodatkowym czynnikiem ryzyka - delirium pooperacyjnego, które może się pojawić. Będziemy się starać skracać czas tego zabiegu i dopasować techniki tak, by to osiągnąć - zaznaczył chirurg.
Do zabiegu wykorzystany zostanie nowoczesny sprzęt mikrochirurgiczny, którym dysponuje słupski ośrodek.
- Będziemy operować w oparciu o zieleń indocyjaninową, czyli będziemy robić limfografię barwnikową, która pokaże nam drogi chłonne. Będziemy wykonywać zabieg pod mikroskopem, korzystać z ultraczułego USG, który jest w stanie pokazać nam drogi chłonne wielkości nawet 0,2-0,3 dziesiątych milimetra i używać robota Symani - powiedział Maliszewski.
Podkreślił, że sam zabieg chirurgiczny nie jest obciążający, więc pacjenci szybko powinni dochodzić do siebie. Przy czym należy pamiętać, że pacjent neurologiczny będzie wymagał opieki okołooperacyjnej, w tym obecności rodziny przed i po zabiegu.
Oczekiwanym efektem zabiegu jest przede wszystkim kliniczna poprawa u pacjenta, zatrzymanie rozwoju choroby.
Jednocześnie Maliszewski podkreślił, że patomechanizmy choroby Alzheimera nie są do końca znane.
- Z najbardziej prawdopodobnych, jak twierdzą specjaliści, jest magazynowanie się białka tau i amyloidu w obrębie układu nerwowego, co powoduje degenerację neuronów w wyniku podwyższonych stężeń. Prace nad techniką chirurgiczną polegającą na usprawnieniu odpływu szkodliwych metabolitów z mózgu rozpoczęły się około 2021 roku, po potwierdzeniu obecności układu limfatycznego w obrębie mózgu w roku 2017. Więc wiemy, że ten układ jest odpowiedzialny za odprowadzanie szkodliwych metabolitów z obszaru ośrodkowego układu nerwowego. Pośrednie dowody wskazują na to, że jest też odpowiedzialny za odprowadzanie tego białka tau i amyloidu. Wiemy też, że jest on niewydolny lub przeciążony właśnie w tej grupie pacjentów z chorobami neurodegeneracyjnymi. Koncepcja jest taka, by go wspomóc, odbarczyć z zastosowaniem technik mikrochirurgii i supermikrochirurgii - powiedział Maliszewski.
W badaniach, zabiegach i analizach stosowania operacyjnej metody wspomagającej leczenie chorób neurodegeneracyjnych przodują aktualnie dwa ośrodki - ASAN Medical Center w Korei Południowej i Cleveland Clinic w USA. Operują też Tajwańczycy i Chińczycy.
W Słupsku zoperowany zostanie pierwszy pacjent w Polsce. W kolejce czeka jeszcze trzech z 40 diagnozowanych i wybranych spośród zgłoszonych ponad 100. Przeszli finalną kwalifikację przeprowadzoną przez neurologa, dra hab. n. med. Kamila Chwojnickiego. Zleca m.in. biomarkery z krwi, co pozwala w sposób mniej inwazyjny potwierdzić i monitorować chorobę Alzheimera.
Z analiz dotychczas przeprowadzonych zabiegów wiadomo, co podkreślił Maliszewski, że metody operacyjne przynoszą poprawę, skutecznie wspomagają leczenie pacjentów z rozpoznanymi chorobami neurodegeneracyjnymi, najczęściej wskazuje się na chorobę Alzheimera, są doniesienia również w zakresie Parkinsona.
- Są pacjenci, u których efekty są bardzo dobre, tacy, u których one są, ale znacznie mniejsze. Szukamy tej grupy, dla której korzyści będą najbardziej odczuwalne. Szukamy odpowiedniego wskazania, pośrednich czynników, którymi mogą być stadium choroby, aktywność snu, ilość metabolitów. Może być ich więcej. Szukamy. Każdy kolejny miesiąc daje nowe dane, nowe wyniki, które pozwalają coraz lepiej selekcjonować pacjentów - zaznaczył chirurg.
Pytany o to, czy metoda operacyjna zastąpi pacjentom dostępną terapię lekową, powiedział, że „tego jeszcze nie wiemy”.
- Traktujmy ją raczej jako metodę wspomagającą leczenie. W tej trudnej chorobie wszystkie ręce na pokład. Na pewno są przed nami jeszcze lata badań, żeby odkryć tę grupę pacjentów, u których korzyść z leczenia będzie największa. Co roku jesteśmy jednak bogatsi o nowe doświadczenia. Będziemy modyfikować metodę, kwalifikację pacjenta, prowadzenie pooperacyjne, by było skuteczniej, bezpieczniej - powiedział Maliszewski.
PAP