Przedmioty, które zalegają w domowych szufladach, mogą jeszcze komuś posłużyć, a przy okazji wesprzeć potrzebujących. W Koszalinie z inicjatywy Stowarzyszenia Profilaktyki i Terapii „Młodzi - Młodym” powstaje sklep charytatywny „Z domowej szuflady”.
Jak powiedział koordynator sklepu Marek Południak, na pomysł jego utworzenia wpłynęła potrzeba znalezienia dodatkowych źródeł finansowania działalności stowarzyszenia.
- Sklep jest dzieckiem potrzeb. Stowarzyszenie Profilaktyki i Terapii „Młodzi - Młodym” nie prowadzi działalności gospodarczej, a jego działalność finansowana jest wyłącznie z grantów i dotacji. Te jednak nie wystarczają na pokrycie wszystkich potrzeb. Dlatego zaczęliśmy szukać możliwości pozyskania dodatkowych środków na realizację naszych celów statutowych - wyjaśnił.
Violetta Południak, wiceprezes i założycielka stowarzyszenia podkreśliła, że organizacja od lat poszerza swoją ofertę, odpowiadając na zmieniające się potrzeby młodych ludzi i ich rodzin.
- Cały czas staramy się odpowiadać na bieżące i rzeczywiste potrzeby młodych ludzi. To nie zawsze jest ten sam rodzaj pomocy, czyli wsparcie psychologiczne świadczone w gabinetach. Od wielu lat rozszerzamy naszą ofertę, organizując między innymi teatry terapeutyczne, wyjazdowe warsztaty dla rodziców i całych rodzin oraz obozy terapeutyczne. Nie na wszystkie te działania otrzymujemy jednak dotacje - zaznaczyła.
Młodzi przyznali, że dorastanie nie zawsze jest dziś łatwe. Presja, oczekiwania problemy, z którymi muszą się mierzyć, sprawiają, że wsparcie psychologiczne jest szczególnie potrzebne. - Ciężko się po prostu żyje nastoletnim osobom w czasach, w których teraz jesteśmy. Nam też nie jest łatwo. Wiadomo, że depresja bardzo się rozprzestrzenia i wiele osób zmaga się z tą chorobą. Myślę, że dobrzy psycholodzy i terapeuci są w tych czasach jak najbardziej potrzebni - mówili.
Sklep charytatywny „Z domowej szuflady” będzie działał przy ul. Asnyka 15 w Koszalinie. Obecnie trwają ostatnie przygotowania do jego otwarcia, które zaplanowano na koniec października.
Monika Kwaśniewska/lp