Tomasz Uciński, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Koszalinie, które jest właścicielem zakładu w Sianowie, podkreślił, że dni otwarte to okazja do poznania procesu przetwarzania odpadów, który na co dzień pozostaje niewidoczny dla mieszkańców.
- Pokazujemy gospodarkę odpadami dla Koszalina i regionu w takiej soczewce, jaką jest nasz zakład. Trafiają tu odpady, które mieszkańcy wyrzucają do śmietników. Musimy je przesortować, podzielić na surowce, odzyskać z nich odpady organiczne, a także przetworzyć kilka tysięcy ton odpadów biodegradowalnych, które mieszkańcy Koszalina bardzo dobrze segregują, na kompost - powiedział Tomasz Uciński.
Koszalińskie przedszkolaki wiedzą, jak ważna jest segregacja odpadów. Jak przyznały, nie sprawia im ona trudności. Potrafiły też wskazać, do jakich pojemników należy wrzucać poszczególne odpady.
- Trzeba je przerobić, żeby nie było brudno i żeby świat nie zachorował - usłyszeliśmy. - Odpady trzeba wrzucać do odpowiednich koszy. Papier do niebieskiego, zmieszane do czarnego, a szkło do zielonego - mówiły przedszkolaki.
W Regionalnym Zakładzie Odzysku Odpadów w Sianowie przetwarzanych jest rocznie ponad 80 tysięcy ton śmieci z Koszalina i całego regionu.
Radosław Zmudziński/aś