Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata jedną podsądną, która wnosiła o dobrowolne poddanie się karze w wątku pobocznym sprawy dotyczącej śmierci 36-letniego Krzysztofa C. w Czymanowie w powiecie wejherowskim. Wobec pozostałych dwóch będzie toczyło się postępowanie.
Przed sądem w Wejherowie zakończył się wyrokiem w środę proces tylko wobec jednej podsądnej - 20-letniej Nikoli N.
Sąd zdecydował, że kary, które zaproponowały pozostałe dwie oskarżone - Aneta P. i Daria P. (matka i córka), są zbyt łagodne i wobec nich będzie toczyło się postępowanie sądowe. Ich sprawy zostały wyłączone do oddzielnego postępowania. Będzie je prowadził inny sędzia.
Podczas pierwszej rozprawy wszystkie oskarżone przyznały się do zarzucanych czynów i złożyły wnioski o dobrowolne poddanie się karze.
Prokuratura zarzuciła kobietom nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia oraz pomoc w zacieraniu śladów przestępstwa. Prokuratora wskazała również, że oskarżone Aneta P. i Daria P. (matka i córka) zakupiły materiały, których użyto przy zakopywaniu pokrzywdzonego.
31-letnia Daria P. przyznała się do winy i wniosła o ukaranie karą roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata, a także o wymierzenie grzywny. 50-letnia Aneta P. przyznała się do zarzucanych czynów i wystąpiła o wymierzenie jej kary 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności.
Najmłodsza z oskarżonych, 20-letnia Nikola N., również przyznała się do zarzutów i wniosła o karę łączną 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata próby, grzywnę oraz obligatoryjny nadzór kuratora ze względu na status osoby młodocianej.
Prokuratura poparła jej wniosek, wskazując na jej młody wiek i szansę na zmianę dotychczasowego życia.
W środę Sąd Rejonowy w Wejherowie wydał wyrok wobec 20-letniej kobiety. Asesor Sądu Rejonowego Aleksandra Markiewicz stwierdziła, że sąd uznał winę oskarżonej w obu zarzucanych czynach i skazał ją na łączną karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz grzywnę. W okresie próby podsądna ma być pod dozorem kuratora sądowego. Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że nie miał żadnych wątpliwości odnośnie do winy oskarżonej i podkreślił, że wyrok został wydany w trybie konsensualnym, a oskarżona od samego początku przyznawała się do zarzutów i złożyła obszerne wyjaśnienia.
Sąd przychylił się do wniosku o wyrok bez prowadzenia rozprawy, a prokurator wyraził zgodę na wydanie wyroku skazującego i wymierzenie zaproponowanej kary.
Do zdarzenia doszło w nocy z 11 na 12 kwietnia 2024 roku podczas libacji alkoholowej w miejscowości Czymanowo w powiecie wejherowskim. W trakcie sprzeczki 36-letni pokrzywdzony był bity pięściami i kopany po całym ciele. Sekcja zwłok wykazała stłuczenia głowy i twarzy ze złamaniami kości nosa oraz podstawy i sklepienia czaszki, a bezpośrednią przyczyną śmierci był krwiak podtwardówkowy współistniejący z obrzękiem mózgu.
Ciało 36-latka przewieziono na odległość około 140 km i ukryto w miejscowości Płaczewo. Zwłoki umieszczono w dole wykopanym w posadzce blaszanego garażu i zalano betonem. Ciało zostało odnalezione przez policję 21 kwietnia 2024 roku.
W głównym wątku śledztwa na ławie oskarżonych zasiada pięciu mężczyzn: Arkadiusz K., Roman N., Oskar H.-W., Dawid A. oraz Dariusz S.
Początkowo w śledztwie prokuratura stawiała zatrzymanym mężczyznom w wieku od 17 do 40 lat zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Ostatecznie do sądu skierowano akt oskarżenia z zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 15 lat pozbawienia wolności, przy czym jeden z oskarżonych odpowiada w warunkach recydywy.
Ponadto Arkadiusz K. odpowiada za groźby karalne oraz pobicie innej osoby.
Czterem oskarżonym mężczyznom (Arkadiuszowi K., Oskarowi H.-W., Dawidowi A. oraz Dariuszowi S.) zarzucono również udział w handlu narkotykami. Proces w głównym wątku sprawy toczy się przed gdańskim sądem.
PAP/zn
.