Ponad 207 tysięcy kilometrów przejechali w czerwcu mieszkańcy Koszalina w ramach rywalizacji o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. Najbardziej aktywni uczestnicy zostali wyróżnieni przez władze miasta.
Zasady były proste, wystarczyło zainstalować aplikację, wybrać miasto, dla którego chce się zbierać kilometry, a następnie ruszyć na rower. Telefon rejestrował pokonaną trasę i naliczał przejechany dystans.
Najwięcej kilometrów wśród Koszalinian - ponad 4 tysiące - przejechał 77-letni Mieczysław Bielawski.
- Jeżdżę dla zdrowia, na wszystkich rowerach. Mam trekkinga, szosówkę i górala. W tym roku mam już wyjeżdżone prawie 11 tysięcy kilometrów. Normalnie nie wyjeździłbym 4 tysięcy w ciągu miesiąca, nie ma takiej potrzeby, ale dla rywalizacji jak najbardziej - mówił.
Urząd Miejski wyróżnił również dwie szkoły, które szczególnie zaangażowały się w akcję - Szkołę Podstawową nr 3 oraz Zespół Szkół nr 1.
Maciej Szewczyk, nauczyciel wychowania fizycznego w SP nr 3 podkreśla, że udział w rywalizacji jest okazją do zachęcania uczniów do aktywności fizycznej.
- Na pewno ta akcja daje nam dużo możliwości. Jeździmy podczas zajęć szkolnych i poza nimi. Wiadomo, że dziecko w czerwcu czeka już na koniec roku szkolnego, a takie wyrwanie się ze szkoły i pojechanie na rowerach, na przykład do naszej pięknej przystani w Jamnie na lody, to jest super rozwiązanie - zaznaczył.
Tegoroczna rywalizacja trwała od 1 do 30 czerwca. Wzięło w niej udział 58 miast i 192 gminy. Koszalin zajął 4. miejsce w kategorii miast liczących od 100 do 200 tysięcy mieszkańców oraz 20. miejsce w klasyfikacji ogólnej.
Katarzyna Chybowska/zn