Ratownik z Ustki Jakub Domałążek ocenia, że tegoroczny sezon był wyjątkowo spokojny, głównie ze względu na pogodę: - W tym sezonie była tragiczna pogoda. Oczywiście miało to ogromny wpływ na frekwencję na plaży.
W Ustce do najpoważniejszych zdarzeń doszło na niestrzeżonych odcinkach plaży. Przy falochronie do wody wpadł 8-letni chłopiec, który doznał urazu głowy.
W morzu zasłabł również starszy mężczyzna, którego, mimo reanimacji, nie udało się uratować: - Po przybyciu na miejscu zdarzenia okazało się, że mężczyzna nie ma już funkcji życiowych i przystąpiliśmy do reanimacji do przylotu śmigłowca LPR - powiedział ratownik WOPR Aleksander Domaszczuk.
Jak podaje Komenda Główna Policji, od początku czerwca w całym kraju utonęło 148 osób.
Paweł Drożdż/mt