zdjecie ilustracyje/źródło: FB PKS Koszalin
Od 1 września mieszkańcy powiatu koszalińskiego mogą korzystać z ponad 30 nowych linii autobusowych. Połączenia mają skomunikować Koszalin z miejscowościami w gminach Będzino, Biesiekierz, Manowo, Sianów i Świeszyno, które dotychczas były wykluczone komunikacyjnie. Start transportu stał się jednak początkiem kolejnego sporu między powiatem a władzami Koszalina.

Koszaliński ratusz twierdzi, że autobusy rozpoczęły kursowanie bez wymaganych uzgodnień dotyczących korzystania z miejskich przystanków. Jak przekazała Anna Makarewicz, rzeczniczka prasowa prezydenta Koszalina powiat jako organizator przewozów powinien wcześniej przedstawić Zarządowi Dróg i Transportu w Koszalinie do uzgodnienia zmienione trasy, lokalizacje przystanków i rozkłady jazdy, a także uzyskać zgodę na korzystanie z miejskiej infrastruktury.

- Autobusy zaczęły kursować według organizacji, która nie została wcześniej uzgodniona z Zarządem Dróg i Transportu w Koszalinie. Nie możemy pozwolić na korzystanie z miejskich przystanków bez wymaganych uzgodnień i zezwoleń. Nie jest to decyzja uznaniowa prezydenta Koszalina ani próba zablokowania nowych połączeń. Mamy obowiązek przestrzegać przepisów i stosować te same zasady wobec wszystkich przewoźników - wyjaśnia Anna Makarewicz.

- Trudno przy tym nie zwrócić uwagi na wyjątkową hipokryzję całej tej sytuacji - kontynuuje rzecznik. - Przewoźnicy, którzy dopełniają wymaganych formalności, uzyskują zezwolenia i ponoszą opłaty za korzystanie z miejskich przystanków. Tymczasem operator nowych linii, nie mając wymaganych uzgodnień i zezwoleń, zatrzymuje się na miejskich przystankach, w tym również na przystankach nieobjętych zawartym porozumieniem.

Według władz Koszalina rozwiązanie problemu jest możliwe po dopełnieniu wymaganych formalności. Ratusz ostrzega jednak, że jeśli przepisy nie będą przestrzegane, prezydent Koszalina może wypowiedzieć porozumienie zawarte z powiatem.

- Prawo nie działa wybiórczo. Nie może być tak, że kiedy przepisy są wygodne, powołujemy się na nie, a kiedy zaczynają wymagać konkretnych działań i kosztów, udajemy, że nie obowiązują - zaznacza Anna Makarewicz.

Starosta koszaliński Tomasz Tesmer zapowiedział wyjaśnienie sprawy. Oświadczenie ma wydać w środę. Podobnie jak Zarząd Dróg i Transportu w Koszalinie.

Nowe połączenia są obecnie finansowane na podstawie umowy z przewoźnikiem obowiązującej do końca roku. Jej wartość wynosi 1,3 mln zł. W przyszłym roku koszt ma wzrosnąć do około 3 mln zł, z czego 80 proc. ma pokryć dofinansowanie z budżetu państwa.

Radosław Zmudziński/zn

Posłuchaj

Tomasz Tesmer, starosta koszaliński Agata Radek, sołtys Cewlina mieszkańcy Mierzymia Tomasz Stroński, prezes PKS Koszalin