Nowoczesna łódź ratownicza „Kajetan” trafiła do ratowników Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Łebie. Warta ponad 1,2 miliona złotych jednostka ma poprawić bezpieczeństwo i skuteczność działań na Bałtyku.
Nowa łódź ma kabinę przystosowaną do pracy w ekstremalnych warunkach, miejsce umożliwiające transport osoby poszkodowanej na desce ortopedycznej oraz pełne wyposażenie nawigacyjne i łącznościowe. Osiąga prędkość co najmniej 30 węzłów i została przygotowana do całorocznej służby z trzyosobową załogą. To motorówka typu RIB o długości 8,2 metra i szerokości 2,6 metra. Wyposażona jest w dwa silniki, każdy o mocy 200 koni mechanicznych.
- To innowacyjna łódź, która moim zdaniem sprosta galopującym potrzebom gospodarki morskiej - mówi Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR. - Co roku, jako ratownicy, musimy zmagać się z trudami morza. W 2025 roku mieliśmy na Bałtyku 428 akcji, a w tym roku, do wczoraj, było ich 398. To pokazuje, że rozwój gospodarki morskiej przynosi wymierne korzyści dla państwa polskiego, ale też rosnące zagrożenie dla ludzi pracujących na morzu.
Warto dodać, że imię łodzi „Kajetan” jest hołdem dla nieżyjącego już Kajetana Zawadzkiego, długoletniego ratownika z Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie.Na uroczystości nadania imienia była obecna jego rodzina. Matką chrzestną łodzi ratowniczej została Sylwia Snopkiewicz, dyrektor wykonawcza ds. sponsoringu w Orlenie.
W kolejnych latach podobne łodzie trafią do stacji SAR w Ustce i Władysławowie.
red./lp