fot.Katarzyna Chybowska/Polskie Radio Koszalin
Straż Miejska w Karlinie była jedną z pierwszych tego typu formacji w Polsce. Dziś służbę pełni w niej dwóch funkcjonariuszy. Wspiera ich czterech pracowników cywilnych, którzy zajmują się między innymi obsługą centrum monitoringu.

Jak podkreśla burmistrz Karlina Piotr Woś, samorządy, które zdecydowały się zrezygnować ze straży miejskich, mogą dziś tego żałować. Zaznaczył, że strażnicy odpowiadają za utrzymanie porządku na terenie gminy i zajmują się sprawami, którymi często nie zajmują się inne służby. Wśród ich zadań wymienia m.in. kwestie porządkowe i organizacyjne oraz opiekę nad zwierzętami.

- Tych zadań jest naprawdę mnóstwo. Bardzo się cieszę, że ta straż miejska funkcjonuje u nas. Są samorządy, które polikwidowały straże miejskie. I myślę, że oprócz tych korzyści finansowych nie ma żadnych innych - mówi burmistrz Karlina.

Po 15 latach służby dotychczasowy radiowóz Straży Miejskiej w Karlinie odchodzi na zasłużoną emeryturę. Zastąpi go nowy Ford Ranger z napędem hybrydowym. Samochód ma być nie tylko bardziej ekologiczny, ale także ułatwić codzienną pracę funkcjonariuszom - mówi komendant Straży Miejskiej w Karlinie Jacek Miron.

- Posiada 281 koni mechanicznych. Ma możliwość brodzenia w większym piasku czy błocie. Podłączona jest do niego również wyciągarka. Posiada zabudowę, która ułatwi nam przewożenie zwierząt. Ma zapinane mosty, dzięki czemu w trudnej sytuacji będzie potrafił nas wyciągnąć - mówi komendant.

Nowy radiowóz kosztował 340 tysięcy złotych. Zakup został sfinansowany przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Połowę kwoty stanowiło dofinansowanie, a połowę - pożyczka.

Obchody 35-lecia Straży Miejskiej w Karlinie uzupełniła wystawa zdjęć, na których pokazano działalność formacji na przestrzeni ostatnich trzech dekad.

Katarzyna Chybowska/lp

Posłuchaj

Piotr Woś, burmistrz Karlina Jacek Miron, komendant Straży Miejskiej w Karlinie