Jak podkreśla burmistrz Karlina Piotr Woś, samorządy, które zdecydowały się zrezygnować ze straży miejskich, mogą dziś tego żałować. Zaznaczył, że strażnicy odpowiadają za utrzymanie porządku na terenie gminy i zajmują się sprawami, którymi często nie zajmują się inne służby. Wśród ich zadań wymienia m.in. kwestie porządkowe i organizacyjne oraz opiekę nad zwierzętami.
- Tych zadań jest naprawdę mnóstwo. Bardzo się cieszę, że ta straż miejska funkcjonuje u nas. Są samorządy, które polikwidowały straże miejskie. I myślę, że oprócz tych korzyści finansowych nie ma żadnych innych - mówi burmistrz Karlina.
Po 15 latach służby dotychczasowy radiowóz Straży Miejskiej w Karlinie odchodzi na zasłużoną emeryturę. Zastąpi go nowy Ford Ranger z napędem hybrydowym. Samochód ma być nie tylko bardziej ekologiczny, ale także ułatwić codzienną pracę funkcjonariuszom - mówi komendant Straży Miejskiej w Karlinie Jacek Miron.
- Posiada 281 koni mechanicznych. Ma możliwość brodzenia w większym piasku czy błocie. Podłączona jest do niego również wyciągarka. Posiada zabudowę, która ułatwi nam przewożenie zwierząt. Ma zapinane mosty, dzięki czemu w trudnej sytuacji będzie potrafił nas wyciągnąć - mówi komendant.
Nowy radiowóz kosztował 340 tysięcy złotych. Zakup został sfinansowany przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Połowę kwoty stanowiło dofinansowanie, a połowę - pożyczka.
Obchody 35-lecia Straży Miejskiej w Karlinie uzupełniła wystawa zdjęć, na których pokazano działalność formacji na przestrzeni ostatnich trzech dekad.
Katarzyna Chybowska/lp