Polski system pieczy zastępczej znajduje się w głębokim kryzysie i na granicy wydolności bowiem dramatycznie spada liczba rodzin zastępczych i prowadzących rodzinne domy dziecka, co zmusza system do utrzymywania lub tworzenia przeludnionych placówek opiekuńczo-wychowawczych. W całej Polsce tysiące dzieci czeka na miejsce w rodzinie zastępczej.
Podobna sytuacja jest w Słupsku i o tym Anna Winnicka rozmawia z Katarzyną Filipiak - zastępcą dyrektora MOPR w Słupsku: