fot. archiwum prk24

Media społecznościowe obiegło nagranie, na którym burmistrz Białogardu Emilia Bury w wulgarny sposób zwraca się do dwóch mieszkańców podczas miejskiej imprezy. Wcześniej mężczyźni mieli krzyczeć w kierunku włodarz miasta, by pokazała część ciała. Nagranie wywołało dyskusję nie tylko wśród mieszkańców, ale i samorządowców oraz lokalnych i krajowych polityków. 

Do incydentu doszło podczas Dni Białogardu. Burmistrz została zaproszona na scenę przez konferansjera, aby przywitać się z mieszkańcami. W momencie, gdy pojawiła się przed publicznością, dwóch mężczyzn miało kierować pod jej adresem wulgarne okrzyki, by pokazała część ciała.

Na nagraniu słychać, jak Emilia Bury odpowiada: „Zamknij pysk. Ja ci zaraz pokażę d**ę”, a następnie zwraca się do publiczności słowami: „Witam serdecznie mieszkańców Białogardu. Witam również tych dwóch buraków”.

Burmistrz uważa, że jej reakcja była uzasadniona. - Na chamstwo odpowiedziałam chamstwem. Myślę, że gdyby wyszedł mężczyzna, to z pewnością by tego nie krzyknęli. To było obraźliwe i taka była moja reakcja. Uważam, że bardzo zasadna. Na chamstwo trzeba reagować właśnie w taki sposób - powiedziała Emilia Bury.

Zachowanie burmistrz podzieliło mieszkańców. Część uważa, że burmistrz powinna zachować większy umiar ze względu na pełnioną funkcję. Inni zwracają uwagę, że została wcześniej publicznie obrażona i miała prawo zareagować w taki sposób.

Reakcja włodarz miasta wzbudziła sporo emocji również wśród miejskich radnych.

- Rozumiem panią burmistrz, która odebrała to jako obrazę siebie jako kobiety, siebie jako burmistrza. Nie wyobrażam sobie, żeby mogła te słowa pominąć. Należałoby też patrzeć na te osoby, które wykrzykiwały takie słowa w stosunku do pani burmistrz - ocenił radny Adam Kołacki z klubu Forum Obywatelskie.

Z kolei zdaniem radnego Pawła Mielcarka z klubu Ponad Podziałami wypowiedź burmistrz ze sceny była naganna i nie powinna paść w miejscu, które jest przestrzenią publiczną.

- Nie powinny mieć miejsca takie zachowania na scenie, na której należy się szacunek zarówno dla artystów, jak i dla publiczności, która na ten koncert przybyła - powiedział. Dodał, że Emilia Bury swoim zachowaniem reprezentuje nie tylko siebie, ale też Białogard.

Zwrócił również uwagę, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy emocje podczas publicznego wystąpienia wzięły górę u burmistrz. Wskazał na sytuację z jednej z sesji Rady Miejskiej. Wówczas Emilia Bury podczas ostrej wymiany zdań z jednym z radnych, powiedziała: „Niech się pan zamknie”.

Burmistrz także w tym przypadku broni swojego zachowania. - (W internecie - red.) pokazany jest zaledwie fragment tej sytuacji. Ludzie, którym zależało na zobaczeniu całości, odsłuchaniu sesji przyznali, że nie powiedziałam nic strasznego - przekonuje Emilia Bury. Całe nagranie z sesji można zobaczyć w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Białogardzie. 

Emilia Bury jest burmistrzem Białogardu od 2018 roku. W ostatnich wyborach samorządowych startowała z własnego komitetu, ale była popierana przez Koalicję Obywatelską. Wcześniej była miejską radną.

Więcej w poniższym materiale.

Radosław Zmudziński/zn

Posłuchaj

materiał Radosława Zmudzińskiego