fot. Pomorska Policja

„Dasz radę zapłacić mi za zamówienie blikiem? Ja Ci na numer przeleję bo mam limit wykorzystany” - tak może wyglądać wiadomość od oszusta podszywającego się pod znajomego lub członka rodziny. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że zanim przekażemy kod BLIK, powinniśmy upewnić się, kto faktycznie się z nami kontaktuje.

Schemat oszustwa jest prosty. Przestępca przejmuje konto w komunikatorze lub mediach społecznościowych i wysyła do znajomych właściciela prośbę o szybką pomoc finansową. Może prosić o podanie kodu BLIK albo opłacenie zakupów czy zamówienia. Wykorzystuje przy tym zaufanie, jakim darzymy osoby, które znamy.

Policjanci zwracają uwagę, że szczególną ostrożność należy zachować wtedy, gdy osoba, z którą na co dzień nie mamy regularnego kontaktu, nagle prosi nas o pieniądze lub kod BLIK. Nie powinniśmy działać automatycznie.

Najprostszym sposobem na sprawdzenie, czy rzeczywiście kontaktuje się z nami znajomy, jest telefon. Warto zadzwonić do tej osoby i potwierdzić, czy faktycznie potrzebuje pomocy.

Oszuści mogą również kontaktować się za pośrednictwem SMS-ów, komunikatorów i mediów społecznościowych. Inną metodą jest podszywanie się pod pracowników banków. Przestępcy próbują wówczas przekonać rozmówcę do przekazania kodu BLIK lub wykonania określonej operacji na rachunku.

Policja przypomina, że pracownik banku nie prosi o podanie kodu BLIK w celu „zabezpieczenia” pieniędzy. Kod służy do autoryzowania konkretnej transakcji, dlatego przekazanie go innej osobie może w praktyce oznaczać zgodę na wypłatę lub inną operację z naszych środków.

Co zrobić, gdy otrzymamy podejrzaną wiadomość lub telefon?

- nie podawajmy kodu BLIK,
- nie zatwierdzajmy operacji, której sami nie zleciliśmy,
- jeśli wiadomość pochodzi od znajomego, skontaktujmy się z nim telefonicznie,
- jeśli dzwoni rzekomy pracownik banku, zakończmy rozmowę i sami skontaktujmy się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru. W razie wątpliwości możemy również udać się bezpośrednio do placówki bankowej.

red./zn